ZWIĄZKI MITYCZNE BAJKI O KOZIE, KÓZCE I WILKU

Na pierwszy rzut oka teza, zawarta w nagłówku mego wykładu, wydać się może co najmniej nieostrożna. Mówi się zwykle o związku bajki z mitem – a więc z opowieścią, której treść stanowi przedmiot wiary, gdy w drodze badania genetycznego, cofając się od wzoru do wzoru, stwierdzamy, iż na początku był mit, a przynajmniej legenda o wyraźnie mitycznym wątku. Tak jest na przykład z bajką o Heraklesie na Rozdrożu[11, którą to bajkę, to jest anegdotę o tendencji apologetycznej, znajdujemy po raz pierwszy już u Prodi- kosa[2], o której możemy jednak powiedzieć na pewno, iż powstała z kontami- nacji dwóch mitów: xata(kx

Mickiewicz zaczerpnął jej pomysł z La Fontaine’aC6]. La Fontaine’owi wzorem była znaleziona przezeń w zbiorze Neveleta łacińska przeróbka wierszowana bajek przypisywanych Ezopowi, dokonana zapewne przez niejakiego Waltera, kapelana króla angielskiego Henryka II, w drugiej połowie XII w. Walter znów znalazł temat swój w zbiorze bajek pisanych prozą łacińską, tzw. Romulusie, który w wiekach średnich uważany był za ezopowy, a który był źródłem kilku redakcji od Waltera niezależnych, jako to redakcja Marie de France, Haudenta, Corrozeta i Le Noble’a81 – wszystkie w języku francuskim – oraz łacińska Neckama. Od Romulusa cofnąć się możemy jeszcze do łacińskiej, dokonanej w epoce klasycznej, wersji bajek niby-ezopowych, znanej pod nagłówkiem Appendix fabularum aesopiarum, i tu stajemy. W żadnej z wymienionych redakcji nie zbliżamy się do żadnego znanego nam mitu.

Zawsze mamy do czynienia z tą samą, tak wdzięcznie przez Mickiewicza opowiedzianą gadką o młodej, ale rozważnej kózce czy też koźlęciu, która sro- giego wilka przyprawiła o konfuzję, gdy matkę kozę udając stał pod drzwiami i o otwarcie prosił. Ałe kózka nie ufała pozorom: głos wprawdzie matczyn, ale czyś ty matka, jak mogę widzieć, gdy zamknięta klatka?

Podejdźże tu i przez to pod progiem korytko pokaż mi na znak kopytko, czego wilk, mający, jak wiadomo, łapy zakończone pazurami, oczywiście nie mógł uczynić i odszedł. Morał stąd prosty: skoro łotry są na świecie, zbytek ostrożności nie zawadzi. Różne są jedynie ujęcia tego morału. Mickiewicz podkreślił przynależność kózki do płci niewieściej – tejże płci poleca więc bajkę ku nauce. La Fontaine, u którego występuje nie kózka, a koźlak – Ze Biquet, wniosek swój formułuje inaczej: deux suretés valent mieux quune 19′. Zaznaczamy wszelako, że w większości redakcji dawniejszych pojawia się na końcu morał inny, jako wniosek z tej bajki dość niespodziewany. Więc w Appendix fabularum aesopiarum powiedziano: laus magna natis obsequi parentibus [°3, a w redakcji Corrozeta: qui donc obeist aux parens tout bien et tout honneur lui vient t11!

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>