ZASIĘG KULTURY

Kultura jest zjawiskiem „geograficznym“. Obejmuje zawsze większy lub mniejszy obszar, na którym grupy różne – częstokroć nawet różnorodne – związane są ze sobą użytkowaniem wspólnych wszystkim dóbr kulturalnych. Wspominaliśmy o tym w naszym szkicu wstępnym. Nie dość jednak fakt stwierdzić. Trzeba zastanowić się nad warunkami powstania, rozwoju i trwania wspólnoty kulturowej oraz nad zagadnieniem jej granic przestrzennych. Każda bowiem ma granice. Aczkolwiek nie przebiegają one jednako w wypadku wszystkich poszczególnych dziedzin kultury, można zawsze określić na mapie obszar rzeczywistej wspólnoty – obszar żywej wymiany i jednako usystematyzowanych wartości.

Za przykład posłuży nam przede wszystkim Europa średniowieczna. Według ogólnie panującego poglądu jest to okres wybujałego partykularyzmu regionalnego i nawet lokalnego. Każde księstwo, hrabstwo, miasto, częstokroć gmina wiejska stanowiła rzekomo całość zamkniętą w sobie, odseparowującą się zazdrośnie od sąsiadów. Cale życie gospodarcze miało upływać w ramach życia lokalnego: według Biichera1351 miasto średniowieczne ze swym okręgiem wiejskim stanowiło świat gospodarczy zupełny. Niektóre tylko towary musiały być sprowadzane z zewnątrz, ale handel nimi miał charakter handlu międzynarodowego i był w rękach bardzo nielicznych ludzi wyspecjalizowanych, kupców wędrownych, częstokroć należących do innej niż lokalna grupy etnicznej. Pogląd ten był do ostatnich czasów klasycznym. Przeniknął do podręczników. I niewątpliwie, jak każda prawda podręcznikowa, jest jednostronny. Historycy gospodarczy ostatnich czasów zdołali go podważyć w znacznej mierze. Zdołali wykazać, że równorzędnie z gospodarczym, ustrojowym i politycznym partykularyzmem rozwija się takiż uniwersalizm, że typ samowystarczalnego gospodarczo okręgu miejskiego, opisany przez Buchera, jest schematem teoretycznym. Powrócimy do tej sprawy w dalszym ciągu naszych rozważań. Niemniej, mimo przesady, tradycyjny obraz świata średniowiecznego, ukazujący nam go niby zestawienie odgrodzonych od siebie większych i mniejszych komórek, zawiera w sobie wiele rysów ścisłych. Pewnym jest w każdym razie, że życie lokalne dąży do jak najskuteczniejszego zamknięcia się w sobie i usamodzielnienia, choćby nawet nigdy nie mogło w pełni osiągnąć celu swych dążeń. Objawy tego w dziedzinie politycznej zbyt są znane powszechnie, aby śmy potrzebowali zastanawiać się tu nad nimi. Nie inaczej jest w dziedzinie prawnej. Każda okolica ma swoje własne cywilne i karne prawo zwyczajowe, a dochodzi niekiedy do tego, że w obrębie jednej wsi zasady prawa spadkowego są różne po dwóch stronach przecinającej ją drogi. Każda parafia skupia się wokoło szczególnego parafialnego patrona, a gdy jedno miasto wojuje z drugim i zwycięża, mówi się, że święty Bartłomiej okazał się mocniejszym od świętego Marcina, albo odwrotnie. Zupełnie tak, jak w świecie starożytnym, w którym zwycięstwo przypisywało się bogu miasta. Szkoły artystyczne, tradycje techniczne, rzemieślnicze, ba! zdaje się, że nawet kulinarne, rozwijają się i utrwalają okolicami i miejscowościami. Słowem, życie materialne i duchowe nosi piętno wybitnie regionalne i lokalne.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>