ZASIĘG KULTURY CZ. II

A jednak zauważamy, że wszystkie te komórki społeczne pulsują życiem w znacznej mierze wspólnym, mimo zamykania się ich w sobie, mimo że trudności wzajemnego kontaktu są jeszcze powiększone przez różnice etniczne i językowe. Dość, by w którymkolwiek punkcie od Atlantyku po Wisłę powstała myśl nowa, rozwinął się i nabrał siły prąd ideowy, wnet widzimy, jak promieniowanie ich przenika do najdalszych okolic. Ruch religijno-spoleczny, który nurtuje Anglię w wieku XIV, budzi podobny ruch w Czechach: Hus jest kontynuatorem Wicklefa. Ten sam wiek XIV dostarcza szeregu innych przykładów ruchów jednoczesnych lub prawie jednoczesnych, wybuchających w stronach niezmiernie od siebie odległych, żyjących w różnych warunkach politycznych, mówiących różnymi językami. I tak we Florencji i w miastach flamandzkich wybucha jednocześnie ruch rewolucyjny robotników sukienniczych: chłopski bunt francuski, tzw. Jacquerie, ma swój odpowiednik w angielskim powstaniu chłopskim, dowodzonym przez Johna Bulla i Wata Tylera za króla Ryszarda II. Wcześniej zaś znacznie widzimy, jak ruch wyzwoleńczy gmin miejskich, zaznaczający się naprzód w północnych Włoszech i w Prowansji w końcu wieku XI, przenosi się wkrótce do Francji północnej, do Flandrii, aż wreszcie obejmuje miasta niemieckie, gdzie ustala się – w saskim Magdeburgu – wzór konstytucji miejskiej, który w wieku XIII przenika do Polski. A jeśli tak mą się rzecz z ruchami społecznymi, z normami ustrojowymi, z prawem – że wspomnimy tylko kwestię „recepcji“ zasad prawa rzymskiego – nie dziw, że z natury swej lotniejsze elementy kulturowe rozszerzają się z więksizą jeszcze łatwością. Obiegają więc Europę wątki literackie. Karmi się ona tymi samymi opowieściami budującymi i rozrywkowymi. I tak opowieść o Czyśćcu św. Patryka w Irlandii, spisana po raz pierwszy przez anglo-normandzkiego rycerza Henryka de Saltrey w połowie wieku XII, czytana była i przerabiana we Francji, w Niemczech i aż na Węgrzech, skąd mamy aż dwie jej wersje: aż w Hiszpanii, gdzie Calderon osnuł na jej podstawie swój dramat El Purgatorio de San Patricio. Polska opowieść o Walgierzu, panu na Tyńcu, rzekomym protoplaście Toporczyków, jest przeróbką opowieści niemieckich i niemiecko-łacińskich, których redakcję najstarszą mamy w Sankt-Gallen w Szwajcarii, w postaci pisanego łacińskimi heksametrami poematu mnicha Ekkeharda I, Waltharius. Romans rycerski cyklu walijsko-bretońskiego istnieje w równoległych nieomal przeróbkach starofrancuskich i staroniemieckich, a poezja liryczna dworska, prowansalska, starofrancuska, staroniemiecka czy starowalijska jest różna li tylko co do formy właściwej każdemu językowi: z natchnienia swego, w stylu jest jedna. Podobnie jednym jest mimo odmian lokalnych, zależnych od materiału, sprawności technicznej i bogactwa zdobniczego, styl architektoniczny każdego okresu w całej Europie. Tyle tylko, że do wówczas odleglejszych jej krańców style nowe docierają później i trwają tam dłużej, gdy w głównych ośrodkach twórczości zostały już zastąpione nowymi. Dzieje się z nimi to samo, co dzisiaj z modą, która na prowincję dociera później niż do stolic. Niemniej, podobnie jak powiedzieć możemy o wszystkich dzisiejszych miastach i miasteczkach Europy, że ludzie ubierają się w nich według jednej mody, o Europie średniowiecznej mówić możemy jako o obszarze jednym, w którym panują wspólne miary wartości, wspólne ideologie, wspólne style, słowem: jeden i ten sam typ życia. Obszar budowli gotyckich, a przed nimi budowli romańskich.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>