Walki klasowe w starożytnej Grecji – kontynuacja

Zapewne – nie z wyrobników, nie z rzemieślników, nie z chłopów uciskanych przez ziemian rekrutowała się większość filozofów, badaczów, poetów greckich. Chłop Hezjod jest wyjątkową postacią. Olbrzymia większość tych mężów wyszła z kupiectwa, z płutokracji, ze średniej klasy miejskiej okresu klasycznego, wielu – z Platonem na czele – należało do ówczesnej arystokracji. To prawda. Ale ta ogólna postawa w stosunku do spraw boskich i ludzkich, której na imię człowieczeństwo, była owocem zbiorowego wysiłku. Najwięcej zaś przyczyniła się do jej wytworzenia ta najliczniejsza rzesza, która poza swym człowieczeństwem nie miała nic, rzesza tych, którzy wysiłkiem ramion i sprawnością palców, zręcznością i ostrością umysłu zastosowaną do materii, utrzymywała się przy życiu i tworzyła, tworzyła nieustannie. Chłopi uprawiający oliwki i winnice na zboczach i rybacy zmuszeni do poznania zwyczajów ryb morskich, garncarze lepiący na kole czary i piękne kratery, szewcy umiejętnie tnący skórę na sandały, tak by zadowolić najwybredniejszą modni- się, i ciężkie młoty opuszczający na żelazo kowale, brązownicy, złotnicy, tak wyśmiewani przez Arystofanesa kielbaśnicy – oto ludzie, którzy wytworzyli warunki rozwoju ducha greckiego.

Zabójcy ateńskiego tyrana Hipparcha nie pochodzili z pospólstwa. Należeli do arystokratycznego rodu. Ale pospólstwo za swoich własnych bohaterów ich uznało, a rzemieślnicy ateńscy, utwierdzając się w swym demokratycznym republikanizmie, śpiewali:

– „Pod mirtu gałęzią miecz ukryję,

– Jako Hartnodios i Aristogejton,

– Gdy obaj tyrana zabili,

– Wolnością darząc Ateny“.

Czuli dobrze, że niezależnie od bezpośrednich motywów, które pchnęły do czynu tyranobójców, czyn ich stał się hasłem wyzwolenia dzięki istnieniu, sile i świadomości pospólstwa. Wyrażał jego dążenia. I podobnie to pospólstwo ateńskie ukochało było arystokratycznego, wykwintnego Peryklesa nie tylko dlatego, że był wodzeni ateńskiej demokracji, ale także dlatego, że na jej czele stojąc, znajdował formulę dla podświadomych jej pragnień i dążeń. Uczynić chciał z Aten miasto tak piękne, by stało się przedmiotem podziwu świata. A w tym podziwie miała udział walny praca ateńskiego pospólstwa: jej to owocem były Ateny – ten symbol kultury greckiej. Miasto arystokratycznych myślicieli i wykwintnych bogaczy, gardzących pospólstwem. Ale zarazem miasto wyrobników, rzemieślników, kramarzy: wioślarzy okrętowych i rybaków, którzy nad tamtymi odnieśli zwycięstwo, spętali ich i arystokrację ducha zmusili 6lużyć ogółowi obywateli, a wśród nich pracującemu pospólstwu.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>