W Galii romanizacja jest postacią wyzwolenia społecznego i duchowego

W ogóle dla bardzo licznych elementów w Galii romanizacja jest postacią wyzwolenia społecznego i duchowego. Wiemy, jaką potęgą byli w Galii niepodległej druidzi. Organizacja ich ciążyła nad całym życiem moralnym i politycznym kraju. Jako uzbrojeni w moc wyklinania strażnicy tradycji monopolizowali oni życie intelektualne, religijne i w znacznym stopniu prawne. Galowie byli im tym bardziej poddani, że długo byli ich jedynymi wychowawcami i nauczycielami. Ale nadszedł czas – przed podbojem jeszcze – w którym co ruchliwsze umysły skwapliwie korzystać poczęły ze sposobności poznania innej, mniej świętej, ale bardziej ludzkiej mądrości niż mądrość druidów. Nie tylko kupcy galijscy ściągają do Massalii. Widzimy tam także galijską młodzież, która przybywa słuchać nauk greckich. Ociera się tam ona o młodych Greków i Rzymian, uświadamia sobie, że można żyć i myśleć inaczej niż przodkowie. Widzimy nawet, jak Trewerzy sprowadzają do siebie sofistów Massalii, by kształcili ich młodzież. Niemniej przed podbojem rzymskim organizacja kleru dru- idycznego była zbyt potężna, by myśleć można było o wyzwoleniu się spod jej przewagi !nie obalając jednocześnie całego porządku społecznego, o ile nie miało się gotowego wzoru życia publicznego, opartego o analogiczny arystokratyczny ustrój społeczny, ale wzoru świeckiego. Tego wzoru dostarczył Galom Rzym. Przyjmując od niego formy życia publicznego – świeckie społeczeństwo galijskie pozbawiało druidów ich stanowiska, a nawet, dzięki połączeniu kultów i kapłaństw z urzędami publicznymi, brało samo w ręce zarząd życiem religijnym. Widzimy też jak druidzi, prześladowani przez Rzymian za ofiary ludzkie i za knucie spisków, nie znajdują podtrzymania w kierowniczych warstwach społeczeństwa galijskiego i schodzą stopniowo do roli wieszczbiarzy i znachorów wioskowych.

W Galii romanizacja jest postacią wyzwolenia społecznego i duchowego cz. II

W ten sposób Galia przybiera stopniowo oblicze prowincji kulturalnej świata rzymskiego. Przybiera je przede wszystkim pod względem politycznym. Ostatnim powstaniem, zmierzającym wręcz do oderwania Galii od państwa rzymskiego, jest powstanie Sabinusa, Cłasicusa i Tutora w 69 r. po Chry- stusie. A i w nim nawet dostrzegamy wpływ pojęć politycznych rzymskich. Galia, którą powstańcy chcą stworzyć, ma być państwem na wzór rzymski – Imperium Galliarum – wzorowanym na Imperium Romanum. Następnie pojawiają się wprawdzie niejednokrotnie uzurpatorzy w Galii i uzyskują poparcie społeczeństwa miejscowego, jednakże są to zawsze pretendenci do władzy cesarskiej rzymskiej, nie wyłączając nawet Postumusa[131. Także życie rodzinne Galii przybiera rzymską postać. Domy budowane są na sposób rzymski, zapełniają je sprzęty tego samego typu, co w Grecji lub w Italii. Styl zdobniczy jest odbiciem tego, który współcześnie panuje w całym świecie śródziemnomorskim – tyle tylko, że artyści i rzemieślnicy są na ogół bardziej niedołężni. Na Wergilim i na Horacym, na Cycerona mowach i na Liwiuszu kształci się smak literacki, ich dziełami karmią się dusze młodzieży. Bogowie nawet są przeważnie bogami rzymskimi. Sceny obrzędowe przedstawione na płaskorzeźbach nie różnią się niczym od tych, które widzimy w Italii. Te zaś kulty wschodnie, które w okresie cesarstwa pozyskują sobie wyznawców w całym Imperium, czynią także podboje w Galii. Rozszerza się tam kult Mitry, Jowisza Helio- politańskiego, Izydy Wielkiej Idajskiej z równą łatwością i w tej samej postaci, jak w którejkolwiek innej prowincji rzymskiej. Chrześcijaństwo dociera tam dość wcześnie – już w wieku II – i od razu zapuszcza dość mocne korzenie w kilku większych miastach. Jeśli rozszerzenie się jego na resztę kraju postępuje w nieco powolniejszym tempie niż w Italii, w południowej Hiszpanii, w Afryce lub w krajach hellenistycznego Wschodu, jeśli nie wydaje ono ze swego łona wybitnych teologów, a przybiera przede wszystkim charakter praktyczny – to przyczyny nie należy szukać w żadnych szczególnych właściwościach charakteru narodowego Galów, ale po prostu w stosunkowo niewielkiej ilości miast i ludności miejskiej dostatecznie wyrobionej intelektualnie.

Czyż to jednak znaczy, że Galia przedcezarowa zginęła bez śladu? Bynajmniej. W technice, w obyczajach, w wierzeniach pozostało w niej niejedno ukryte pod maską rzymską.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>