Ustrój u Berberów

Berberzy, niewiele mający styczności ze światem zewnętrznym, zachowali w szczególnie zapadłych okolicach ustrój ten, tak uderzająco podobny do wyzierającego poprzez wiersze Odysei, nieomal po dziś dzień. Niczym rada ber- berskiego takbiltu gromadzą się na prośbę Telemacha, Odysowego syna, ita- kańscy wielmoże – królowie-naczelnicy rodowi. Każdy kolejno przemawia, a lud zebrany tylko słucha. Jak u Berberów, prawo rodu, reprezentowane przez naczelnika, nie może być ograniczone żadną uchwałą zgromadzenia. Jak u nich, intrygi ambitnych rywali są treścią stosunków między zazdrosnymi o swą niezależność osiedlami, rozstrzyga zaś przemoc. Nawet układ stanowy lierberski ma swój odpowiednik helleński w podziale szczepów jońskich na cztery, a doryckich na trzy „plemiona“, istniejące w każdym opolu. A czyż groźne mury, otaczające pałace władców Tirynsu i Myken, nie są uderzająco podobne do zamczysk berberskich tyranów?

Natomiast w Helladzie, i to od czasów achajskich, zarysowują się przeciwieństwa gospodarcze i w ogóle społeczne, które z równą siłą nie występują u Berberów. Stan haraten, złożony z przybyszów, względnie nieliczny, nie gra tam takiej roli, jak ludność pracująca w Helladzie. Jej to rozwój i walka o prawo doprowadziły do rozsadzenia od wewnątrz rodu helleńskiego, do indywidualizacji życia zbiorowego, do uczynienia człowieka miarą wszechrzeczy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>