Symbole w literaturze europejskiej

Bardzo wyraźnie, jak to zresztą podkreślił Falk, występuje różnica w użyciu jako symbolu terminu „brat“ i „towarzysz“. Że drugi z tych wyrazów nabrał znaczenia symbolicznego w środowiskach socjalistycznych, wiadomo dobrze. Odsyłamy tu czytelnika do Hendrika de Mana. „Bratem“ zaś jest w poezji robotniczej przede wszystkim nie człowiek jednej z nim krwi ani „człowiek“ po prostu, ale człowiek rozumiany jako „syn ziemi matki“, w pierwszym jednak rzędzie towarzysz pracy, uczestnik wspólnego znoju i wspólnej walki, słowem, członek klasy pracującej. Niezmiernie rzadko z terminem „bracia“ kojarzy się wyobrażenie wspólnego pochodzenia od Boga jeszcze rzadziej wyobrażenie współudziału w dziele odkupienia przez Chrystusa. Natomiast często można nawet powiedzieć, że w przeważającej liczbie wypadków „braćmi“ nazywani są ci, których dziełem własnym będzie przyszłe odkupienie z niewoli kapitalistycznej. Nie są więc „braćmi“ wszyscy ludzie jako tacy. Nie znalazłem przynajmniej ani jednego utworu proletariackiego, w którym by autor obejmował także posiadających i ciemiężycieli terminem „bracia“.

Bardzo wiele zaś symboli literackich, które są w powszechnym użyciu w literaturze europejskiej — znanej na pewno poetom robotniczym choćby ze szkoły powszechnej, z wypożyczalni książek i z gazet — nie weszło w użycie w literaturze robotniczej. Znaczenie symboliczne terminów nie zdołało przekroczyć granicy, dzielącej klasę robotniczą od drobnomieszczańskiej inteligencji i od burżuazji.

Nie będziemy wyliczali ich tu. Wystarczy wskazać jeden przykład: w całej znanej mi poezji erotycznej, której autorami są autentyczni robotnicy wielkoprzemysłowi, nie występuje ani razu oklepany, przez nieomal każdego piszącego wiersze piątoklasistę używany symbol anioła dla oznaczenia umiłowanej — pięknej, dobrej, łagodnej. Nie zdarza się też, by liryk robotniczy zwracając się do ukochanej wołał „królewno moja!“. Co również znamienne, ogromna większość symbolów literackich ustalonych w poezji ludowej wieśniaczej i w rzemieślniczych pieśniach towarzyszących pracy, zatrzymała się także na granicy nowoczesnego proletariatu wielkoprzemysłowego. Możemy tedy sformułować trzecią tezę:

Granicą, w której obrąbie symbol literacki zachowuje znaczenie niezmienione, jest granica grupy, wzglądnie — jak zobaczymy dalej — granica kultury, zarówno w czasie jak w przestrzeni.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>