Święta religijne w Polsce

Nie ma to samo w sobie niczego specyficznego. Każda religia ma swój obrzędowy kalendarz i każda ma miejsca wybrane, w których kult jest celebrowany. Rok kościelny jest w Polsce ten sam, rzecz prosta, co w całym świecie katolickim. Ale rytm jego intensyfikuje się, jakeśmy na to wskazali, w tych dniach kalendarza, które są bliskie chwil przełomowych życia rolniczego w warunkach polskich, podobnie jak we Włoszech np. osiąga najwyższe napięcie w święta oznaczające chwile przełomowe w warunkach włoskich. A nie są to zawsze te same daty. W każdym razie święta kościelne, które grają rolę punktów zwrotnych w życiu świeckim – jako to: święta, którymi oznacza się terminy umów, oraz te, które ściągały do siebie najwięcej obrzędów i praktyk folkloru, nie chrześcijańskich – nie są we wszystkich wypadkach te same, co w innych krajach katolickich.

Jeśli więc Boże Narodzenie i cały związany z nim okres świąteczny, Wielkanoc, Zielone Święta, św. Jan, Wniebowzięcie, Narodziny Matki Boskiej, Wszystkich Świętych, a wśród dni, którymi oznacza się terminy, Nowy Rok, św. Wojciech, św. Michał, występują w świadomości kalendarzowej chłopskiej na plan pierwszy zarówno w Polsce, jak poza nią, to taka np. pierwszorzędnego znaczenia u ludu niemieckiego data, jak św. Marcin, gra w Polsce większą rolę po miastach niż na wsi. Nie mają też żadnych wybitnych cech święta następujące po sobie w okresie między Wielkanocą a Zielonymi Świętami: są wielkimi świętami kościelnymi, ale też tylko kościelnymi, w które ludzie wstrzymują się od pracy i idą na nabożeństwo do kościoła, z którymi jednak nie łączą się przeważnie żadne zwyczaje szczególne. Natomiast Zielone Święta są dla ludu polskiego nie tylko datą uroczystego nabożeństwa, ale największym świętem wiosennym, odpowiednikiem zachodnio-europejskiego May Day, Jour de Mai, Beltaine – obchodzonym tam 1 maja. W dzień ten stroi się zielenią starannie uprzątnięte chaty, rozsypuje się tatarak na podłodze, obnosi się po wsi „maiki“, czyli „gaiki“, miejscami pali się ogniska sobótkowe. Zielone Święta konkurują tu z dniem św. Jana Chrzciciela, dniem, w którym według wierzenia ludowego woda w rzekach i w stawach staje się zdrowa dla kąpiących się, w którym puszcza się na prąd wianki, kojarzy miłosne pary i tańczy wokoło ognisk. Nie będziemy mnożyli przykładów. Każdy, kto choć powierzchownie usiłował zapoznać się z folklorem polskim, wie, że na określone święta kalendarza kościelnego przypadają w ludowym kalendarzu obrzędowym pewne określone praktyki, że na Wniebowzięcie święci się zioła, że w dzień św. Szczepana Męczennika obrzuca się ziarnem kapłana stojącego przy ołtarzu, że w Wigilię Bożego Narodzenia spożywa się postną ucztę, złożoną z potraw tradycyjnych, na obrusie położonym na sianie – podczas gdy np. we Francji i w Anglii uczta świąteczna następuje po powrocie z pasterki i jest mięsna.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>