Siły twórcze – natura i robotnicza masa

Jest to solidarność wydziedziczonych, oderwanych od gruntu, uczynionych reszcie społeczeństwa obcymi. Ale to właśnie „wyobcowanie“, marksowska Entfremdung proletariatu, zespala go w masę tak jednolitą, że jednostka uzewnętrznia się przede wszystkim jako masy tej wyrazicielka. „Jestem i będę zawsze – powiada E. Günther, młody poeta, robotnik niemiecki – jednym z wielu“ a górnik Gustaw Leuteritz w Pieśni z dołu, opiewając wysiłek kowaczy wiercących skałę stalowymi świdrami, woła: „Nacieramy! my – ludl Góra nie opiera się nam: olbrzymy ustępują radośnie tym, co z nimi jednego są rodu! Mogą giełdowi szachraje gnić w bagnie swych cyfr. Ale gdy napuszone te karły ośmielą się mierzyć nas, przewalimy się ponad nimi: my – lud! my – lawina!… Umierają wokół Cezary, gdy milcząca podnosi się masa!“

Z poczucia jedności swej z masą, z jej dążeniami, z jej niezwyciężoną, choć często uśpioną mocą, czerpie proletariusz swą własną moc wytrwania i walki. Ona wytycza mu sens życia, określa jego pogląd na świat i na ludzi. Czuje się jej tworem i uświadamia to sobie.

Dwie są dlań tylko siły twórcze: natura i robotnicza masa, której on sam jest cząstką. Gdyby nawet po przewaleniu się puszczonego w ruch ludu pracującego nic nie zostało z tego, co ludzie wznieśli, mówi Leuteritz, „pozostanie dla nas przedwiecznej natury gmach…, pozostanie czyn nasz twórczy i życia święcenie się w nim“. A nie jest to, w zrozumieniu poety i takich jak on robotników, retoryka społecznie uświadomionego rewolucjonisty, przeciwna, ale równie pusta, jak indywidualistyczna retoryka stojącego na najwyższym szczycie alpejskim Kordiana, któremu Słowacki każe mówić: „Jam jest posąg człowieka na posągu świata“ – posąg zaprawdę niezdolny do czynu, spoglądający na martwy świat lodowców i wiecznych śniegów. Miody poeta górnik sformułował w dwóch wierszach to, co jest najgłębszą treścią „filozofii“ proletariatu. Wprawdzie nie zawsze wyrażającej się w formule słownej – raczej przeczuwanej – niezmiennie jednak panującej nad całym myśleniem świata robotniczego. Materia, którą zbiorowa praca przetwarza – to świat. Praca twórcza i, w dziedzinie ludzkiej, twórczy czyn rewolucyjny – to źródło wszelkich wartości. Reszta – to „nadbudowy“, pozory, przez panujących nad światem kartów ustawione dekoracje, efekty kuglarskie, zwodzące naiwnych.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>