Rozstrój gospodarczy w Galii – kontynuacja

Odbija się to fatalnie na położeniu rzemiosła. Wzmogło się ono było w Galii w związku z rozwojem wielkiego przemysłu i z napływem pieniędzy do kraju. Obecnie nie ma ono już tych możliwości zbytu, co za dobrych czasów Flawiuszów albo cesarzy Trajana i Hadriana. Część klienteli musiała zniknąć, bo zauważamy, że także rzemieślnicza produkcja słabnie, że niedawno jeszcze tak dumni ze swych zawodów, zasobni, stawiający sobie piękne nagrobki rzemieślnicy stają się mniej wystawni. Widocznie ubożeją.

Oprócz inflacji niszczy ich wzmagający się ucisk podatkowy, utrudnia życie fakt, że właściciele wielkich obszarów ziemskich, senatorowie, nieomal wolni od podatków, usiłują to, co im potrzeba, wytwarzać we własnych dworach – bo taka produkcja nie podlega opłatom na rzecz skarbu. Komu zresztą sprzedawać, dla kogo pracować, skoro kraj, tak niegdyś ludny, że w podziw wprawiał Greków i Rzymian, wyludnia się stale? Nastąpiło i w Galii to, co wcześniej nastąpiło było w Helladzie i w Italii, tylko w tempie szybszym znacznie: miasta i wsie coraz mniej mają mieszkańców. A nie bacząc na to, nie bacząc na upadek miasta, na ruiny spowodowane zarazami i łupieżczymi najazdami barbarzyńców – poborcy cesarscy usiłują wycisnąć z mieszczan coraz to większe, coraz trudniejsze do zapłacenia kwoty. Dochodzi w końcu – w IV i V w. –do tego, że dekurioni, czyli członkowie rad miejskich rekrutujący się z najzamożniejszych mieszczan, uciekają na wieś i błagają obszarników, by za kolonów, za pańszczyźnianych chłopów ich przyjęli.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>