Psychiczny komunitaryzm klasowy

Ten sam psychiczny komunitaryzm klasowy stanowi podłoże specyficznej moralności. Nie jest to moralność charakteru czysto utylitarnego, aczkolwiek niektórzy marksiści chcieliby ją wywieść całkowicie z jednej zasady naczelnej pożytku klasy robotniczej. Nie przeczymy, że zasada ta gra wielką rolę w ustaleniu wytycznych działania zbiorowego w stosunku do klas innych. Ale uznanie jej nie wyczerpuje zagadnienia, chyba że rozszerzymy znaczenie terminu pożytek do granic dowolnych, obejmujących zarówno eudajmonizm, jak zasadę sprawiedliwości. Widywaliśmy zbiorowe wystąpienia proletariatu, a przynajmniej zajęcie wyraźnego stanowiska w wypadkach, w których w grę nie wchodził interes klasowy bezpośredni. Przypomnijmy tylko zdecydowaną postawę ogółu robotniczego francuskiego – i nie tylko francuskiego – w sprawie Dreyfusa: w świadomości tego ogółu miejsce naczelne zajmowała myśl walki z krzywdą osobistą przeciwko systemowi, który tę krzywdę zawinił. Proletariat francuski walczył wówczas w zbroi rycerza bez skazy, bojownika sprawiedliwości. W ogóle stwierdzić możemy z zupełną pewnością, że ta idea sprawiedliwości społecznej, która była pionem starego socjalizmu utopijnego, jest wciąż żywą i czynną jako czynnik kształtujący normy moralne obowiązujące w klasie proletariatu przemysłowego. Przejawia się to przede wszystkim w potępieniu wszystkich postępków wynikających z zasady miłosierdzia, litości, z chrześcijańskiego czy racjonalistycznego humanitaryzmu. Wszelką jałmużnę, wszelką tzw. dobroczynność, wszelki humanitaryzm okazywany poszczególnej jednostce, jak również ogółowi wydziedziczonych, nowoczesny proletariusz traktuje nie tylko jako poniżenie jego godności ludzkiej i klasowej. Obraża on jego najgłębsze poczucie moralne, czego przeważnie nie umieją dostrzec różni „przyjaciele“ klasy robotniczej, tak gorzko uskarżający się na niewdzięczność wspomaganych. Robotnik, w zgodzie zresztą najzupełniejszej z całym swoim poglądem na świat, żąda. Żąda pracy, zabezpieczenia od skutków bezrobocia, choroby, starości, bo uważa, że to mu się, zdaniem jego, należy sprawiedliwie. Wszyscy, którzy z robotnikiem przemysłowym mieli do czynienia, czy to jako działacze społeczni, czy to jako członkowie administracji przedsiębiorstw, wiedzą dobrze, jak wielce ceni on sobie obchodzenie się z nim „sprawiedliwe“. Nie ma np. żalu do kierownika, który nałoży na poszczególną jednostkę karę pieniężną, o ile ta kara jest umownie czy obyczajowo przewidziana, o ile dotyczy oczywistego wypadku niedbalstwa lub zlej woli i, oczywiście, o ile karanie nie staje się systemem, zmierzającym do sztucznego podniesienia wydajności pracy. W wewnętrznych stosunkach związków zawodowych, organizacji robotniczych, a nawet rzesz proletariackich niezorganizowanych — zasada sprawiedliwości stosowana bywa nie zawsze w jednakowej mierze. Zawsze jednak uznawana jest za naczelną !zasadę moralną. Trzeba tylko – dla uniknięcia nieporozumień – stwierdzić jedno: „sprawiedliwość“ w rozumieniu potocznym proletariatu nie jest itym samym, co „sprawiedliwość“ w rozumieniu olbrzymiej większości inteligencji. Nie sprowadza się ona do tradycyjnej formuły suum cuiąue: nie chodzi o to, by każdemu oddać to, co jest jego, ale o to, by z jednej strony właściwemu twórcy – robotnikowi – przyznane zostało prawo jego do wytworu pracy – nie prawo jednostkowe podmiotu ludzkiego, ale prawo całej klasy, której jednostka jest cząstką. Chodzi następnie o wynikającą z poczucia jedności klasowej sprawiedliwość rozdzielczą, z której wynika słuszność kary nałożonej na każdego, choćby byl proletariuszem, gdy narusza solidarność klasową lub gdy klasę postępowaniem swoim poniża czy kompromituje. Przejawia się to dość często np. w wypadkach, gdy załoga przedsiębiorstwa żąda wyłączenia poszczególnego robotnika lub robotnicy za czyny dla dyrekcji obojętne – jako to za nierząd zarobkowy albo za postępki przynoszące uszczerbek materialny przedsiębiorstwu, nie zaś załodze, np. za umyślne psucie materiału, za kradzież itp.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>