Przybliżenie obrazu wiary muzułmańskiej cz. II

Aby jeśli nie wyjaśnić w pełni, do czego w krótkim studium pretendować nie możemy, ale wejść przynajmniej na drogę wyjaśnienia powodzenia islamu w Afryce – zważyć trzeba jedno. Islam wymaga niesłychanie mało od swych prozelitów. Pod względem dogmatycznym jest to religia niezmiernie prosta. Właściwie cała wiara sprowadza się do jednego prawdziwego dogmatu: Bóg jest, Bóg jest jeden, a Mahomet jest prorokiem Boga. Kto wierzy w to. jest prawowierny. Można poza tym wierzyć w istnienie jakich się chce mocy czy też istoti duchowych, można się zwracać do nich z prośbami czy też usiłować zyskać sobie ich przychylność praktykami obrzędowymi, aby tylko nie mieć ich za równe Bogu jedynemu. Tubylcy nie potrzebują więc wcale, przyjmując islam, wyrzekać się tych wierzeń i praktyk, z którymi zrośnięte jest funkcjonowanie całego ich życia zbiorowego. Wiara w Allacha gra u prozelitów tubylców rolę znaku charakteru formalnego, symbolu wieńczącego cały gmach ich wierzeń i praktyk dawniejszych, a tym samym staje się czynnikiem spoistości grupy. Z drugiej strony formuła orzekająca, że Bóg jest, że Bóg jest jeden i że Mahomet jest jego prorokiem, jest znakiem rozpoznawczym wszystkich muzułmanów na całym święcie. Kto ją powtarza, ten jest członkiem wielkiej międzynarodowej wspólnoty i uczestnikiem całej ogromnej tradycji tejże wspólnoty. Chwały i blaski islamu są jego własnymi. A że chodzi o Murzyna zamieszkującego kraj murzyński, nie arabski, i Araba, nie doświadczającego pogardy dla Murzynów, prozelita odczuwa tylko pozytywne strony wejścia do wspólnoty życia muzułmańskiego.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>