Przekształcenie społeczności galijskiej według wzoru rzymskiego

Rzecz prosta, że nie możemy w przybliżeniu nawet obliczyć, jaka część ludności zajęta była wyłącznie rzemiosłem i handlem. Możemy jednak z charakteru eksportu niektórych plemion, zwłaszcza Heduów wraz z uzależnionymi od nich innymi społecznościami galijskimi, stwierdzić z całą pewnością, że klasy rzemieślników i kupców ważyły wiele w ekonomii krajowej. Możemy stwierdzić również, że przemysł stał na stosunkowo wysokim stopniu rozwoju technicznego. Cały szereg wynalazków pierwszorzędnego znaczenia dokonany został w Galii, np. sztuka pobielania wyrobów kotlarskich. Ale w Galii niepodległej, w ustroju rodowym plemienia, klasa pracowników przemysłowych i kupców nie znajdowała odpowiadającego jej wadze gospodarczej wyrazu. Żyła ona niejako na marginesie społeczeństwa, w poniżeniu. Stanowiła część owego wzmiankowanego przez Cezara „pospólstwa“, pozbawionego jakichkolwiek praw publicznych. W dzielnicach swoich zamieszkiwała na wpół podziemne nory, podczas gdy arystokracja plemienna wznosiła sobie obok domy wygodne, wzorowane na domach bogatych Rzymian. W miastach, w których ogniskowało się wytwarzanie bogactw, wytwórcy tych bogactw, mieszczanie pracujący i kupczący, byli bezprawnymi pariasami.

Przekształcenie społeczności galijskiej według wzoru rzymskiego, na podstawie lokalno-terytorialnej, stworzyło warunki rozkwitu miast jako grup lokalnych samoistnych, nie zaś jako twierdz plemiennych, czym były z ustroju swego w okresie przedcezarowym. Podobnie jak w Grecji, gród wchłonięty został przez rzemieślniczo-targowe osiedle. A w tym nowym mieście – prawdziwym „mieście“, choć przeważnie wkoło dawnego grodu rozwijającym się – mieszczanin, nawet najdrobniejszy, jest obywatelem. Jako członek korporacji zawodowej ma udział przynajmniej pośredni w publicznym kulcie miasta. Głosuje w wyborach urzędników. Zapytywany jest o zdanie przy sposobności rozkładu ciężarów miejskich. J chociaż urzędnicy wyżsi rekrutują się wyłącznie spośród należących do stanu najbogatszego, z tzw. kurii, i choć kuria o wszystkim decyduje, muszą się ci urzędnicy i cala kuria liczyć z pospólstwem, schlebiać mu, iść mu na rękę, skoro ono głosuje i skoro ma możność podawania skarg i bronienia się w sądzie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>