Przekonanie o powołaniu klasy robotniczej

Nie dajmy się zwieść: Bóg tego „nabożeństwa pracy“ nie jest Bogiem za- ziemskim, poręczającym zbawienie poszczególnemu wiernemu w wyzwolonym od trosk i wysiłku żywocie wiekuistym. Bogiem jest tu sama praca, zbawieniem zaś roztopienie się w masie, zespolenie z twórczością. Bóg Ardelta nie jest inny niż Bóg Grisara. Nazywać to można religijnym pierwiastkiem, jak czyni badacz niemieckiej poezji robotniczej, Falk, ale pod warunkiem rozsze- rżenia znaczenia terminu „religia“. Bóg, świętość – to w poezji robotniczej hipostaza masy[32]. Zapewne, w każdej religii hipostazą zbiorowości i elementów jej składowych są bóstwa. Niemniej w procesie symbolizowania, który obserwujemy w poezji robotniczej, wytworzone przez wyobraźnię artystyczną postacie nie odrywają się od rzeczywistości materialnej, nie poczynają żyć życiem własnym. Są tylko symbolami. Nazywanie tego religią jest, naszym zdaniem, przynajmniej ryzykowne, bo prowadzące do nieporozumb ń.

Podobnie z meąjanizmem. Stwierdzamy głęboko zakorzenione przekonanie o powołaniu klasy robotniczej. Ale powołanie to nie ma swego uzasadnienia w żadnej, przez jakiś czynnik zewnętrzny, pozaświatowy, powierzonej misji. Żaden Bóg nie pomazał proletariatu żadnym krzyżmem, nie zesłał go na ziemię, by świat odnowił i zbawił, by ofiarą samego siebie oczyścił go. Powstał wprawdzie mit świata nowego i nowego człowieka. Ale ten mit ma swoje uzasadnienie – nie tylko swe źródło – w poczuciu, że jedynie praca jest twórcza. Jest on wnioskiem ze stwierdzonych przez klasowo uwarunkowaną umysłowość praw dynamiki społecznej. Przewrót przedstawia się jej jako logiczny koniec postępu twórczości kierowanej świadomą wolą. Przeniknięta woluntaryzmem jest bowiem powstająca w oczach naszych kultura klasy robotniczej. Woluntaryzm ten wyraża się zarówno w dziedzinie moralnej i politycznej, jak w marksistowskim poglądzie na świat, wbrew rozpowszechnionemu i starannie przez wielu krytyków podtrzymywanemu mniemaniu, że marksistowska filozofia jest fatalislyczna. W mniemaniu proletariatu twórca – a jest nim, jak widzieliśmy, klasa pracująca – może przekształcić świat, stworzyć świat nowy, pod warunkiem, że wola jego wyda czyn materialny, w kierunku zgodnym z przyrodzoną dynamiką rozwoju produkcji i form społecznych. Stąd zaznaczający się w życiu całym klasy robotniczej i w wyrazach duchowych tego życia dynamizm. W szystkie elementy kultury tej klasy, zarówno zapożyczone, jak wytworzone samorzutnie, przystosowują się do kierunku, w którym wyładowuje się ten dynamizm.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>