Przejęcie kultury obcej przez galijski lud

Przejęcie kultury obcej nie pociąga bynajmniej zaniku wszystkiego, co składało się na kulturę rodzimą. Owszem, tam nawet, gdzie przeobrażenie się na modłę obcą zaszło tak daleko, jak w opisanym wypadku romanizacji Galii, bardzo pokaźna ilość elementów kulturowych przedrzymskich uniknęła zagłady. Bardzo wiele z tego, czym żyła Galia celtycka, przetrwało nie tylko niezawisłość plemienną, ale Imperium Rzymskie, okresy merowiński i karoliński, długie wieki historii Francji – trwa po dziś dzień. Są w tym oderwane okruchy, „przeżytki“ niemal martwe, formy prawie zupełnie pozbawione treści albo !takie, których treść zmieniła się zupełnie. Mało komu poza historykami jest dziś znane, że w nazwach miast Paris, Reims, Bourges itd. wyraża się przebrzmiała zupełnie świadomość plemienna Parisiów, Remów, Biturigów. Ale są także rzeczy, które długo pozostały żywymi, np. wiele bardzo wierzeń, kultów, praktyk, jak owo do niedawna jeszcze rozpowszechnione wierzenie, że u kolebki dziecka pojawiają się trzy „Damy“ – wróżki (obdarowujące niemowlę pomyślnymi i niepomyślnymi cechami ciała i duszy. Te „Białe Damy“, ukazujące się czasem na uroczyskach, w pobliżu starych dębów czczonych przez lud, te istoty przychylne i groźne zarazem, ściśle związane z poszczególnymi osiedlami ludzkimi – to dawne „Matki“ [6] lokalne, przedrzymskie. Podobnie dawny galijski bóg Ogmiios, siłacz i krasomówca, który według Greka Lukiana [71 miał wlec za sobą zachwyconych ludzi przywiązanych łańcuchami do jego ust, przetrwał jako postać powieściowa: m. in. Rahelais ukazuje nam olbrzyma, wspartego na maszcie, wlokącego wiszących na łańcuszkach ludzi. A elementy materialne? Wóz ciężarowy i lekki wózek – tzw. „kabriolet“ – francuski jest prostym dalszym ciągiem wozów galijskich. Galijska beczka toczyła kilkowiekową walkę ze śródziemnomorskimi: skórzanym worem na wino oraz z glinianą amforą, aż zwyciężyła i przetrwała. Nie zapożyczali też rolnicy galijscy rzymskiej sochy, zostali wierni swemu własnemu, technicznie hardziej udoskonalonemu pługowi. A pobudowawszy się na wzór rzymski, zachowali swoje, Rzymianom nie znane, kominy. Zachowali także – w tej przynajmniej części obecnej Francji, która przed podbojem Cezara była zaludniona przez plemiona celtyckie – dawny sposób zabudowywania wsi: nie zwarte domy, stykające się szczytowymi ścianami i stojące dłuższym bokiem do ulicy, jak w mieście dzisiejszym, ale przylegające do siebie, opłotkami zamknięte w sobie zagrody, z domem mieszkalnym stojącym szczytem do ulicy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>