Plemiona Polinezjan

Jak dalece drugorzędną sprawą jest słowna formuła wiary sama w sobie w tej organizacji wymiany dóbr duchowych i materialnych, jak wielką natomiast rolę gra fakt, że wymiany te zachodzą i są zorganizowane, dowodem liczne kultury, które obejmowały lub obejmują grupy pod względem religijnym odrębne, częstokroć nawet różnorodne, niemniej stanowiące kulturową wspólnotę i to bardzo ścisłą, jak np. kultura polinezyjska. Na olbrzymim obszarze mórz południowych plemiona Polinezjan osiadły archipelagi oddalone od siebie nierzadko o kilkanaście dni podróży łodzią, co wyłącza częste stykanie się grup. Na wyspach tych potworzyły się władztwa niezależne, z których każde ma w swym ustroju cechy specyficzne. Różni są tam czczeni bogowie naczelni, aczkolwiek większość z nich należy do jednego panteonu, ale w każdym wypadku inaczej zhierarchizowanego. I tak na Hawai najwyższym bóstwem jest Kane, na Raiateia – Taaroa, odpowiednik zaś hawajskiego Kane – Tanę, należy do kategorii bogów szczególnych: jest patronem lasów i cieślów. A przecież wszystkie te, tak bardzo odrębne od siebie, tak zazdrosne o swą niezależność społeczności żyją niewątpliwie w atmosferze tej samej zasadniczej kultury materialnej i duchowej. Mają znaczną ilość tradycji mitycznych i historycznych wspólnych. Wszystkie wywodzą swój początek z tego samego bajecznego kraju Hawtdki (- Suwaihi). U wszystkich ośrodkiem głównym kultu i ogniskiem zasadniczym życia zbiorowego we wszystkich jego formach jest plemienna świątnica, marae, którą włada ród arystokratyczny, z władania tego roszczący sobie tytuł do panowania nad ludźmi i nad ziemią. Od Hawai do Nowej Zelandii różne co do przedmiotu szczególnego, ale co do zasadniczego jednakie zakazy obrzędowe, tabu (właściwie tapu), chronią boskość członków arystokracji, naczelników, ari. Wszędzie napojem ceremonialnym jest ta sama odurzająca kaua-, wszędzie obowiązują podobne, zróżnicowane stanowo i przystosowane do okoliczności drobiazgowe przepisy etykiety: wszędzie muzyka, śpiewy chóralne, recytacje poezji zajmują obok tańców poczesne miejsce wśród rozrywek zbiorowych. Podobne są typy narzędzi, broni, łodzi rybackich i wojennych, technika wyrobu mat, pożywienie. Wszędzie wreszcie występuje podobny podział czynności między płciami: rybactwo, budowa domów i łodzi, staranie o kokosowe orzechy i władanie palmowymi gajami – to sprawy męskie, podczas gdy uprawa grządek, zbiór kłączy, wyrób mat i poszywanie strzech należą do kobiet. Zaznaczają się wprawdzie różnice, i to we wszystkich dziedzinach, nie tylko od jednego archipelagu do drugiego, ale często nawet od wyspy do wyspy. Każda ma coś specyficznego, tak że np. obyczaje, tytuły feudalne, prawo spadkowe wyspy Upolu nie są zupełnie identyczne z tym, co znajdziemy na Suwaiki, mimo że obie należą do tej samej grupy Samoa i że historyczne ich koleje są z sobą splątane. Niemniej mamy do czynienia w Polinezji z kulturą niewątpliwie jednorodną, a obserwowane różnice są tylko jej lokal nymi odmianami, tak jak różnice i cechy specyficzne, zauważone w ustroju, w obyczajach, w gospodarce sąsiadujących częstokroć miejscowości w Europie, nie tylko średniowiecznej, ale także nowożytnej i współczesnej. Nikt chyba nie zaprzeczy, że np. na Mazowszu kultura wsi jest jednorodna. A czyż każda parafia, częstokroć wieś każda nie ma czegoś, co by ją wyodrębniało od sąsiednich?

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>