Pielgrzym, nawet samotny, jest zawsze czyimś posłem

Nie inaczej jest z pielgrzymkami w znaczeniu potocznym, zgromadzającymi wiernych ze znacznie większego obszaru, niekiedy – jak pielgrzymka do Częstochowy – z całego kraju. Odbywają się one również „kompaniami“ reprezentacyjnymi. Wprawdzie obok tych „kompanii“ i niezależnie od nich wędrują do miejsc świętych jednostki odosobnione, przybywające często z daleka, bo się „ofiarowały“ do Częstochowy czy do Kalwarii Zebrzydowskiej. Ale, niezależnie od pobudek osobistych, które zadecydowały o udaniu się poszczególnego wiernego do jednego z tych miejsc cudami i łaskami słynących, oraz mimo że ci odosobnieni pielgrzymi podejmują zwykle podróż z własnej inicjatywy i z osobistej nabożności, nie są oni nieomal nigdy przedstawicielami tylko samych siebie. Z reguły są jednocześnie pośrednikami nabożności szerszego lub szczuplejszego grona, które powierzyło im zaniesienie próśb do Boga przed cudownym obrazem Jego Matki, dokonanie w imieniu mandatariuszów i za nich określonych ćwiczeń nabożnych – np. wejścia na kolanach na święte schody w Wejherowie – złożenie ofiary pieniężnej, podanie różańca do pobłogosławienia. I gdy pielgrzym powraca, z łaski, której dostąpił, korzysta nie tylko on sam, ale także dom jego, rodzina, sąsiedzi, wieś i parafia. Korzysta bractwo nabożne, do którego należy. Zresztą łask tych zakładem są przyniesione przezeń z miejsca świętego dewocjonalia – obrazki, medaliki, różańce. Zakupi! je z pieniędzy, na ten cel sobie powierzonych, albo też :z własnych – w tym ostatnim razie rozdaje część ich jako cenne podarunki swoim najbliższym. A te obrazki, medaliki czy różańce mają udział w świętości cudownego obrazu. Leżały przed nim na ołtarzu, były doń przytykane, były przed nim poświęcone.

Pielgrzym, nawet samotny, jest zawsze czyimś posłem. Są nawet pielgrzymi zawodowi, najczęściej żebracy. Uważani są za tym bardziej nadających się do roli zdobywców łask per procuram, iże społeczną racją ich bytu jest zanoszenie modłów za innych i wypraszanie dla tych innych łask. Zresztą są z tytułu swego zajęcia bliżsi Bogu niż ludzie zaprzątnięci troską doczesną o zarobek: nauka Kościoła o tym, że ubogi żebrak uosabia Chrystusa, przeniknęła głęboko w świadomość ludu naszego. Z drugiej strony możność wyręczenia się w pielgrzymowaniu zawodowcem stanowi dla wiernego wielkie ułatwienie: kosztuje go niewiele, gdyż taki pielgrzymujący żebrak zbiera datki od wielu: oszczędza czas i pozwala myśleć o gospodarstwie, gdy kto inny trudzi się wędrówką i zanoszeniem modłów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>