Opowieść o Heraklesie

Inny epizod, mianowicie epizod Heraklesa, wznoszącego kolumny na krańcach świata, wystąpił na czoło w tym, co z opowieści przyswoili sobie starożytni (żeglarze i także w wiele wieków później żeglarze nowożytni oraz ci, którzy żeglarzy tych finansowali i używali – kupcy miast, prowadzący handel zamorski. władcy królestw, dążących do odkrycia nowych dróg morskich i do opanowania krain nieznanych, dumne patrycjaty miejskie wzbogacone przez handel międzynarodowy. Na przełomie wieków średnich i epoki Odrodzenia, zwłaszcza w tej ostatniej, czyli w ciągu całego okresu wielkich odkryć i pierwszej europejskiej ekspansji zamorskiej, Herakles, który dotarł do ostatnich krańców świata i na znak kresu wędrówki wzniósł tam kolumny, stal się symbolem zuchwałości zapuszczającego się na nieznane oceany żeglarza i jednocześnie jednym z symbolów handlu kolonialnego. Nie darmo wśród wyobrażeń zdobiących sklepienie sali radzieckiej w ratuszu poznańskim widzimy Heraklesa, jak wędruje niosąc pod pachami dwie kolumny: wszak wśród patrycjatu miejskiego Poznania kupcy kolonialni grali niepoślednią rolę.

A teraz Herkules inny – raczej kilku innych Heraklesów uosabiających wartości moralne lub religijne. Doczekała się więc opowieść o Heraklesie odpowiedniej wykładni w zbawczych kultach sekt mistycznych starożytnych, zwłaszcza w orfizmie i neopitagoreizmie. Służba Heraklesa u Eurystesa pouczała, że człowiek znajduje się w niewoli własnych pożądań i zewnętrznych potęg materialnych: trudy bohatera, jego walki z potworami i tyranami, jego dalekie wędrówki miały być przenośniami oznaczającymi zwycięstwa, które adept sekty odnosił nad pokusami i nad mocami duchowymi usiłującymi odwieść go z drogi zbawienia: wreszcie zejście Heraklesa do piekieł i powrót z nich zwycięski wskazywały, iż nabożny wyznawca, zachowujący wszystkie przepisy, zwycięży śmierć samą i żyć będzie po niej innym, wspanialszym, piękniejszym życiem: oznaczały pewność osiągnięcia zbawienia. Do wyłożonej w podobny sposób opowieści dorobił filozof grecki z V w. przed Chr., Prodi- kos z Kos, znany powszechnie epizod Heraklesa na rozdrożu. Bohater spotyka na drodze swojej dwie postacie niewieście. Jedna, ujmująca i zalotna, wabi go na ścieżkę wygodną, u kresu której oczekują go rozkosze. Druga, piękności 6urowej, wskazuje mu drogę usianą kamieniami, pełną przeszkód i niebezpieczeństw: drogę żmudną i trudną: jedyną zaś nagrodą za trudy będzie zadowolenie własne z odniesionego zwycięstwa i trochę sławy. Pierwszą ścieżką dążą ludzie poddający się swym żądzom: drugą – ludzie cnotliwi. Herakles wybiera drugą i staje się uosobieniem twardej, bezkompromisowej cnoty nie wyglądającej żadnej nagrody. Wiadomo, że wzbogacona tym epizodem opowieść przybrała charakter apologii moralnej zdolnej krzepić cnotę i męstwo i jako taka grała rolę niepoślednią w wiekach średnich: Herakles na rozdrożu jest w tym okresie jednym z ulubionych tematów umoralniających przedstawień figuralnych – miniatur i płaskorzeźb.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>