NARODZINY WIELKIEJ KULTURY CZ. II

Niemniej, podobnie jak światło padając na różne przedmioty różnie je barwi nie przestając być jednym światłem, z jednego wychodzącym źródła i warunkującym ukazanie się oku wszelkiej barwy, w tych wszystkich tak różnych rozumieniach i przedstawieniach puścizny swojej Grecja starożytna przeżywa samą siebie. Żyje w nas jej wszechstronne i głębokie człowieczeństwo. Bo choć Grecy nie byli jedynymi, z których puścizny korzystamy: choć spierać się wolno, co ważniejszą gra rolę w dzisiejszej naszej kulturze – spadek po Helladzie, Rzymie czy po Izraelu – to oni byli pierwsi, którzy człowieka i rozum jego uczynili „miarą wszechrzeczy“ i tę zasadę zastosowali praktycznie. Wielką sztuką była sztuka plastyczna starożytnego Egiptu – subtelną, cieniowaną, pełną niewysłowionego uroku, albo potężną, imponującą swą harmonijną prostotą. Wydobywane obecnie spod piasków pomniki kultury babilońskiej, ela- mickiej i wcześniejszych jeszcze kultur, które rozwinęły się na kilka tysięcy lat przed pojawieniem się Greków na widowni, świadczą o rozwoju artystycznym wspaniałym. Ale dopiero u Greków widzimy świadome ujęcie najwyższego wzoru piękna w pięknie ciała ludzkiego, takim, jak się przedstawia oku nieuprze- dzonemu, nie stosującemu innych kanonów, jak tylko wysnute z doświadczenia rozkoszy wzrokowej i ze wskazań matematyki. Nie inaczej w literaturze. Te okruchy, które doszły do nas z literatury ludów starożytnego Wschodu i egipskiej, świadczą o potędze wyobraźni, o polocie, o ogromnym wyrobieniu formalnym. A cóż mówić o tym wspaniałym peanie pożądania miłosnego, w którym z każdego wersetu woła niecierpliwie oczekiwanie rozkoszy, krzyk nieomal bolesny, skarga i nadzieja – o biblijnej Pieśni nad pieśniami? Cóż mówić o Księdze Psa’mów, o całej wielkiej puściźnie literackiej Izraela? Ale nie komu innemu, tylko Grekom zawdzięczamy konsekwentne zajęcie się w literaturze rozwojem i walką namiętności i obowiązków czysto ludzkich, chociażby narzucone były przez bóstwa lub los. W człowieku rozgrywa się tragedia grecka lub między ludźmi, a bogowie tylko obserwują jej przebieg. Ludzka jest epopeja: wprawdzie występują w niej bohaterowie, ludzie ponad zwykłą miarę. Targają nimi żądze gwałtowne, dokonywają czynów wielkich, cierpią wytrwale. Niemniej są ludźmi tylko i na tym, że to przeżywają, co dla człowieka dostępne, zrozumia’e – polega ich wielkość, nie na tym, jak w tylu epopejach innych, żs są narzędziami bóstw. Pomijając filozofię indyjską, która na europejski rozwój umysłowy nie miała bezpośredniego wpływu – Grecy pierwsi wydali spośród siebie szereg myślicieli, którzy przedsięwzięli poznać świat zjawisk posługując się jedynie rozumem i doświadczeniem, którzy autorytetowi i objawieniu zakreślili nieprzekraczalne szranki, którzy postawili sobie za zadanie wszystko wyjaśnić i konsekwentnie stosowali zasadę, ż : cokolwiek jest, musi być zrozumiane, nie zaś wierzone.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>