Kultura polinezyjska – dalszy opis

Tym bardziej, że kultura polinezyjska nie jest jedynym przykładem, na który ze względów porównawczych moglibyśmy się powołać. Rzecz ma się podobnie np. z kulturą afrykańskich Murzynów Bantu albo z sąsiednią kulturą sudańską. Nie inaczej, i może jeszcze wyraźniej, przemawia obraz starożytnej kultury wybrzeży Morza Śródziemnego, obejmującej miasta o składzie etnicznym ludności bardzo różnym, czczące bogów najrozmaitszych, rządzące się od miennymi izasadami. Tyr, Sydon, Kartagina, Utika – zamieszkałe są przez Pu- nów semickich: osiedla Morza Egejskiego przez Hellenów, tychże Hellenów odnajdujemy w Wielkiej Grecji i w Sycylii, ale występują tu już także Sikulo- wie i różnorodne ludy italskie: dalej mamy Tusków, w zachodniej części morza Iberów, u wyjścia na ocean Tartessów, o których przynależności etnicznej nikt niczego pewnego powiedzieć nie może, prócz tego, że nie byli ani Punami, ani Hellenami. W jednych z osiedli tych bóstwem naczelnym jest Melkarth, w innych rozpowszechniony jest kult bogini Tanait, gdzie indziej któregoś z bóstw Panteonu olimpijskiego, jeszcze gdzie indziej, na Cyprze, czczona jest Brito- martis. Antagonizmy między miastami są ostre, wojny zaciekłe, nienawiści długotrwale. Ale między wszystkimi rozwinięta jest ożywiona wymiana i właśnie konkurencja handlowa i walka o panowanie na morzu jest podłożem wymienionych konfliktów. Zresztą czymże są w gruncie rzeczy wojny, jak nie pewną postacią skrajną stosunków wymiennych? Warunkują one i ułatwiają zapożyczenia – przede wszystkim w dziedzinie sposobów wojowania i w dziedzinie uzbrojenia. W wyniku zaś dają umowy pokojowe, które są zawsze nie tylko politycznej, ale także i przede wszystkim gospodarczej natury. Wymiana ludzi – nawet w czasie wojny, w postaci jeńców i zaciężuych żołnierzy: wymiana towarów: podpatrywanie, wykradanie sobie wzajemne tajemnic żeglarskich: w końcu wymiana elementów kultury intelektualnej – oto co wytworzyło jednorodność kulturową miast śródziemnomorskich, jednorodność, której uczestnikami były jednakowo handlowe i żeglarskie miasta, a której reprezentantami byli kolejno każdorazowi panowie dróg morskich. Niegdyś byli nimi Kre- teńczycy, potem Fenicjanie, potem spierający się z sobą o pierwszeństwo i o monopol handlu cyną Kartagińczycy, Grecy, Etruskowie. Rzymianie przyszli już do gotowego. Ich powszechna władza państwowa poddała jednolitym normom funkcjonowania to, co było już pod względem kultury jednorodne, a tylko pod względem kierunku działania rozbieżne. Współżycie kulturowe poprzedziło współżycie polityczne w ramach jednego organizmu państwowego. Podobnie kultura chińska objęła w posiadanie obszar późniejszego państwa, zanim ono powstało. Nie inaczej niż w Europie średniowiecznej, poszczególne organizmy, lokalne i terytorialne, politycznie skłócone, ustrojem różne, pozornie zupełnie samoistne, naprawdę zaś działające w ramach powszechnego systemu wymian i wzajemnie uzupełniające się.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>