Katharyzm

Po wtóre, wspólnym jest wszystkim tym sektom i prądom, że obejmują one, przynajmniej w początkach, te elementy, które we wczesnofeudalnym ustroju nie mają własnego miejsca uznanego, chociażby rolę faktyczną odgrywały znaczną, oraz takie, których dążeniom do uniezależnienia się stoi na przeszkodzie istniejący porządek. Weźmy katharów [151. Herezja ta, przybyła ze Wschodu, osiągnęła w ciągu w. XII takie powodzenie we Włoszech północnych i zwłaszcza we Francji południowej – w Prowansji, w Langwedoku, w krainach podpirenejskich – że, jak pisze papież Innocenty III w liście do arcybiskupa Aix, w diecezjach podległych temu księciu Kościoła „heretycy rozmnożyli się do tego stopnia, iż nieprzeliczony lud daje się zagarnąć siecią błędu“. W innym piśmie powiada tenże papież, że „w (kościelnej) prowincji Narbony więcej jest manichejczyków [16] niż chrześcijan“. Otóż rzeczą charakterystyczną jest, że katharowie znajdowali zwolenników przede wszystkim wśród ubogiego, wyrobniczego pospólstwa miejskiego, wśród najbardziej wydziedziczonych i uciskanych, których pociągali, według przyznania samego papieża, przede wszystkim „surowością swego życia i miłosierdziem“. Przeciwnie niż przedstawiciele hierarchii kościelnej i niż mnisi z bogatych opactw, nie żądają dziesięcin, robocizn, pokłonów. Nie żyją w dostatku, patrząc obojętnie – ba! nawet usprawiedliwiając w kazaniach poniżenie i ucisk człowieka pracy. Nie każą sobie płacić za sakramenty, jak ci tak przez pospólstwo znienawidzeni księża, że w Langwedoku rozpowszechniło się przysłowie: „wolej- bym nawet proboszczem był, niż popełnił taką nikczemność“! Odnoszą się do człowieka jak do brata, pomagają mu – sami ubodzy będąc. Leczą: właśnie praktyka lekarska, ułatwiająca osobistą styczność z chorym i, ponieważ bezpłatna, pobudzająca wdzięczność i zaufanie, była jedną z głównych metod stosowanych przez katharów, by pozyskać sobie dusze. Nie wymagają- też od wyznawcy żadnych wyrzeczeń. Według nich tylko rzadcy wybrani, pełniący funkcje nauczycieli i kapłanów, winni żyć w askezie i czystości zupełnej, nie troszcząc się o sprawy materialne. To „doskonali“. Reszta wyznawców nie oczekuje zbawienia zaraz po śmierci. Ale wystarcza, by „doskonały“ dokonał na nich nałożenia rąk w chwili ich zgonu. Są pewni, że to sprawi, iż w jednym z wcieleń następnych zostaną „doskonałymi“ i zbawionymi już za życia. To consolamentumw], to jedyny obrzęd ważny. Wszystkie inne, wszystkie sakramenty, odrzucone, a tym samym kler pozbawiony jest sposobności nękania wiernych. Przede wszystkim jednak przyjęcie nauk katharów albo jak utarło się mówić albigensów (od miasta Ałbi we Francji, gdzie mieli ostoję)? było protestem, buntem, było wyzwoleniem spod władzy kościelnej, szczególnie dokuczliwej pospólstwu oraz tym warstwom, które – świadome swej wagi faktycznej – w hierarchii społecznej zajmowały wciąż miejsce poślednie – kupcom. Kupcy też nawracają się dość licznie na katharyzm i roznoszą tę nową wiarę po targach. Rycerstwo zaś i możni panowie, będący z biskupami, opactwami, proboszczami w stałej zwadzie o dziesięciny, o granice dóbr, o jurysdykcję – otwarcie tolerują heretyków, o ile ich wręcz nie popierają.

Ale katharyzm ma bądź co bądź inne oblicze niż te sekty, o których głównie będzie tu mowa. Była to religia, która przybyła z zewnątrz w stanie już zupełnie dojrzałym, z gotowym systemem doktryn i gotowymi normami. Jeżeli się nim zajęliśmy tu pokrótce, to dlatego, by wskazać, jakie było podłoże społeczne jego powodzenia: postawa negatywna w stosunku do rażącej ubogie pospólstwo potęgi materialnej Kościoła, w stosunku do wyzysku uprawianego pod płaszczem służby bożej. Znacznie wyraźniej występuje to, o czym mówimy, w sektach powstających samorzutnie na gruncie Włoch, Francji, Nadrenii i Flandrii. Są to sekty przez poniżonych, przez pospólstwo, przez wykolejeńców tworzone spontanicznie.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>