Język łaciński językiem porozumiewawczym dla wszystkich

Język łaciński staje się z natury rzeczy wspólnym językiem porozumiewawczym dla wszystkich tych ludzi oraz dla tych obcokrajowców, którzy wśród nich zamieszkali – czy to jako wysłużeni żołnierze wojsk nadreńskich, czy też jako kupcy i przemysłowcy. Staje się tym łacniej, że Gal nie jest nieczuły na kulturę literacką oraz że nie chodzi tu tyle o język zaborczy, ile o język międzynarodowy, a także o język, którego opanowanie jest konieczne dla każdego, który marzy o osiągnięciu nie tylko zaszczytnej, ale i praktycznie ważnej godności obywatela rzymskiego, a tym bardziej rzymskiego rycerza czy senatora. Jeśli prawdą jest, że rodzime narzecza ludności Galii przetrwały do końca panowania w niej Rzymu, to prawdą jest również, że zeszły one bardzo prędko do roli gwar wioskowych i to tylko w najzapadlejszych kątach. Z Divi- tiakusem nawet musi Cezar porozumiewać się przez tłumaczów, mimo iż Divitiakus bawił był uprzednio w Rzymie. W pierwszym zaś już wieku po Chrystusie znajdujemy już Galów jako nauczycieli łacińskiej gramatyki i literatury, a nawet jako znakomitych mówców i obrońców sądowych w samym Rzymie. Stało się to zaś bez żadnego nacisku ze strony rzymskiej, bez udziału liczniejszego elementu napływowego z Italii. Galia porzuciła swoje języki rodzime bez przymusu, zastąpiła je dobrowolnie językiem, który przed używającymi go otwierał większe możliwości, który był sposobem zjednoczenia jej różnolitych składników we wspólności jednego życia duchowego, który czynił z niej uczestnika kultury powszechnej – a tym samym wznosił człowieka na wyższy stopień człowieczeństwa.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>