Jak powstaje kultura? – kontynuacja

Jesteśmy skromniejsi. Nie chcemy nic przesądzać. Dążymy do odpowiedzi naukowych, tj. osiągniętych w drodze cierpliwego, pozytywnego badania faktów konkretnych. Przy czym od razu musimy oznajmić, że zdajemy sobie doskonale sprawę z niemożności dania obecnie już odpowiedzi zupełnie zadowalającej na postawione na wstępie pytania, w całej ich rozciągłości. Mimo ogromu nagromadzonego materiału daleki on jest jeszcze od tej pełni, daleki przede wszystkim od tej krytycznej przeróbki, by socjologowie i historycy rozeznać mogli coś więcej niż ogólne zarvsy przebiegów oraz, tu i ówdzie, i skutków rwie się nieustannie, a czyż może być mowa o naukowym poznaniu, zanim w drodze analiz ścisłych, zestawień, porównań nie zdołamy wyłączyć wszystkich wpływów pobocznych i nie stwierdzimy istotnej przyczyny badanego zjawiska? Cel ostateczny – wiedza zupełna i zupełne wyjaśnienie naukowe wszystkich zjawisk – jest w naszej dziedzinie równie nieosiągalny, jak w każdej innej. Tylko metafizyka, pomijając religię i sztukę, podaje swe rozstrzygnięcia za ostateczne. Myśmy nie poeci i nie prorocy, Spekulacji myślowej na temat „kultura“ lękamy się zarówno, jak „wczuwania się w ducha“ kultur. To, co podamy, będzie próbą. Szeregiem szkiców.

Wszelako, choć próba to tylko, i choć świadomi jesteśmy względności naszych wyników, ośmielamy się ogłosić je w tym stanie, w jakim są. Jesteśmy bowiem pewni, żeśmy wstąpili na drogę właściwą – drogę niezawodnej metody badawczej, wspólną wszystkim dziedzinom nauki. Podobnie jak przyrodnik w laboratorium obserwuje, opisuje, porównywa izjawiska zachodzące w wypadkach wybranych, tak hy w grę wchodziły pewne z góry określone elementy doświadczenia, i w drodze stopniowego wyłączania dochodzi do stwierdzenia, które z tych elementów są istotne oraz jaki między nimi zachodzi stosunek – podobnie, wybrawszy szereg przykładów konkretnych, w których zjawiska występują szczególnie wyraziście: tak zwane „fakty krzyżowe“ – i badając fakty te historycznie i porównawczo, usiłujemy określić, jaka jest rola niektórych czynników decydujących o kulturze i na nią oddziaływających.

Tylko niektórych. Na przestudiowanie wszystkich, a nawet wielu, nie mamy ani miejsca, ani – przyznajemy to lojalnie – dostatecznej wiedzy. Mniemamy jednak, że te, które studiujemy we wzajemnym ich związku, są spośród najważniejszych, o ile nie są w ogóle istotnymi, naprawdę decydującymi. Na pierwszym miejscu stawiamy w szkicach naszych stosunek pracy -jak rozumianej, o tym niżej – w jej społecznie uwarunkowanych przemianach do innych form działalności zbiorowej w wytwarzaniu, rozwoju i fluktuacjach przestrzennych i czasowych kultury.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>