Heretyckie nurty wyznaniowe

Stwierdźmy przede wszystkim, że te wszystkie różnorodne i w różnych kierunkach ilziałalność rozwijające zrzeszenia, związki luźne, sekty wręcz heretyckie czy też obracające się na pograniczu prawowierności i herezji, mają wspólny punkt wyjścia ideologiczny. Wszystkie jednakowo negują te wartości duchowe zasadnicze, na których opiera się gmach wczesnofeudalnego społeczeństwa, wszystkie autorytetowi, tradycyjnie ustanowionemu i z ustrojem zespolonemu, przeciwstawiają bezpośredniość jednostki wyzwolonej ze wszystkich krępujących ją więzów zależności materialnej, a także w znacznej mierze duchowej. Nie o to chodzi, by owe nowe, tak licznie w XII i XIII w. przejawiające się prądy wszystkie bez wyjątku zastępowały ustalony przez Kościół system dogmatyczny i prawny systemem odmiennym. Owszem, wiele z nich, jako to franciszkanizm, częściowo ruch tzw. „poniżonych“ płn.-wło- skich (umiliati), flamandzko-niemiccki ruch begardów, jak również w początkowych fazach swoich ruch waldensów (od imienia pierwszego przywódcy, Piotra Valdo, kupca z Lyonu) – nie zamierzają zrywać z prawowiernością. Ale uznając dogmaty formalnie w gruncie rzeczy nie interesują się nimi: nie grają one żadnej faktycznej roli w wytwarzaniu się ich ideologii, której kamień węgielny leży nie w dziedzinie wiary, lecz miłości chrześcijańskiej, nie w dogmacie, a w wartościach moralnych praktycznych. Najbardziej nawet formalnie prawowierne prądy pozostawiają zagadnienia dogmatyczne władzy kościelnej, same zaś tak dalece zaprzątnięte są troską o bezpośrednie urzeczywistnienie swego ideału moralnego, sprzecznego ze stosunkami istniejącymi, że tęsknota do stosunków tych zmiany doprowadza je do bynajmniej nie zamierzonej negacji naprzód autorytetu Kościoła, a następnie do poszukiwania innego niż autorytatywnie ustalonego uzasadnienia podstawowych wartości duchowych. Bo tamto, dawne, dotychczas bez wnikania w treść formalnie uznawane uzasadnienie okazuje się nie mającym żadnego związku z tym, co dla omawianych prądów jest rzeczywistością. Nie darmo właśnie w łonie najbardziej prawowiernego z nich – w łonie franciszkanizmu – zbudziła się z jednej strony po raz pierwszy od starożytności myśl, że jedynym źródłem wiedzy jest doświadczenie, nie objawienie: mówimy o filozofii szkoły oksfordzkiej XIII w. z Rogerem Baconem na czele. Z drugiej strony nie darmo w tymże właśnie zakonie minorytów ściele sobie gniazdo wywodzący się od wizjonerskiego mnicha kalabryjskiego, Joachima z Floris (1145-1202), swoisty mesjanizm oczekujący rychłego upadku Kościoła Piotrowego, rządzonego przez Syna, by miejsce zrobić dla Kościoła Janowego, w którym objawiałby się Duch Święty. Franciszkanie ci — Gerard z San Donnino, Jan z Parmy, który był zakonu „generalem“ od r. 1247 do 1257, a po ich uroczystym potępieniu przez Kościół liczni ich następcy – głosili rzekomo objawioną Joachimowi Ewangelią wieczystą (Evangelium aeternum), zastępującą Ewangelię dotychczasową, oraz nadejście czasu, w którym runie Kościół z jego hierarchią, znikną różnice stanowe, nie będzie własności, nie będzie wojen, w którym świat cały w braterstwie i pokoju żyć będzie wiecznie. Czasu, którego zwiastunem był nowy Mesjasz, podobnie jak niegdyś Jezus, przez Boga ludziom objawiony, święty Franciszek, apostoł miłości. Tym bardziej społecznie negatywne w stosunku do istniejącego porządku, a doktrynalnie z nauką Kościoła niezgodne stanowisko zajmują sekty inne. Zawsze chodzi o to samo: ponad autorytet Kościoła wynosi się prawdę bezpośrednio objawioną, przeżytą wewnętrznie, ewentualnie odkrytą przez rozum analizujący doświadczenie zmysłowe. Ponad uznaną hierarchię społeczną wynosi się jej zaprzeczenie: wartość najwyższą wolności urzeczywistnionej w ubóstwie, w odwróceniu się od wszystkiego, co czyni człowieka niewolnikiem pożądania dóbr materialnych i godności doczesnych. Człowiek zupełny, to bogactwem wewnętrznym radujący się żebrak, włóczęga, im uboższy, im bardziej przez machinę społeczną na proch starty, im bardziej sponiewierany, tym świętszy, wyższy, godniejszy.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>