Galia w okresie podboju rzymskiego – kontynuacja

Na to jednak, by cala Galię opanować, były szczepy te zbyt słabe. Wspomnieliśmy już o tym, że drogę ku południowi zagrodził im Rzym. Od północy siedzą zacofani kulturalnie, ale militarnie silniejsi Belgowie. Co ważniejsza, w tym samym okresie, w którym Arwernowie i Heduowie podejmują zadanie zjednoczenia Galii, pojawia się od wschodu niebezpieczeństwo germańskie. Naprzód w postaci najazdu Cymbrów i Teutonów. Potem, skoro barbarzyńcy zza Renu poznali drogę do ziem urodzajnych o klimacie łagodniejszym niż klimat ich własnej ojczyzny, kupy ich zbrojne nie ustają w napadach. Co gorsza, nie przychodzą już po to tylko, by rabować, lecz by osiadać i ujarzmiać. Wzięci między dwa ognie, między Rzym i Germanów, Arwernowie i Heduowie nie mają doić sil własnych, by poddać swej woli współzawodników i jednocześnie podejmować walkę z obu zaborcami zewnętrznymi. W chwili podboju Cezara zagadnieniem bynajmniej nie jest: cizy Galia będzie niepodległa i zjednoczona, czy też poddana Rzymowi – ale czy Galia będzie zjednoczona pod władzą rzymską czy też rozdarta w dalszym ciągu pod jarzmem poszczególnych plemion germańskich.

Heduowie wybrali pierwsze: sprzymierzyli się z Rzymem, by – nie mogąc być pierwszymi w Galii niepodległej – !stać się pierwszymi w Galii przez potęgę rzymską osłoniętej od Germanów. Arwernowie, nie tak bezpośrednio przez Germanów zagrożeni, woleli z ich pomocą niż z rzymską dążyć do pierwszeństwa. Rezultat jest wiadomy. Cała Galia stała się prowincją rzymską. Przez Rzym i w rzymskich formach dokonane zostało zjednoczenie kraju, nie bez przyczynienia się jednak plemion galijskich, zwłaszcza Heduów, Remów i Tre- werów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>