Dążenie do wytworzenia własnego polerowanego języka codziennego

Cechą właściwą wszelkich tzw. elit i korporacji, usiłujących wyróżnić się od ogółu rzeczywistą czy mniemaną wyższością intelektualną, jest dążenie do wytworzenia nie tylko własnego polerowanego języka codziennego, ale dążenie do tworzenia nowych, dla coraz mniejszej ilości ludzi zrozumiałych symbolów literackich oraz do podkładania nowych znaczeń pod symbole powszechnie znane. Rywalizują o lepsze organizacje kapłańskie i zhierarchizowane organizacje poetów-wieszczów. Posiadamy szereg hymnów polinezyjskich Maori: są one znane wszystkim członkom plemienia, ale jedynie kapłani wyższej rangi znają ich interpretacje ezoteryczne, w których każde słowo ma kilka znaczeń coraz hardziej abstrakcyjnych, w których każde imię boskie rozumiane jest jako coraz subtelniejszy, trudniejszy do zrozumienia symbol. Poeci dworscy irlandzcy i walijscy, związani w korporację, której godności nadawane były za wykazanie się nie tylko znajomością tradycyjnego zasobu poezji, ale wynalazczością interpretacyjną oraz twórczą — rangi zdobywało się w drodze rodzaju konkursu — poeci ci doszli do tego, że pisali wiersze składające się z samych prawie niezrozumiałych symbolów. Ma się często wrażenie, czytając najslaw- niejsze, uznane przez stare szkoły poetyckie za arcydzieła wiersze tych twórców, że tytuł ollamha1271 czy bardda naczelnego były nagrodą za sztuczność i niejasność. Do niektórych z tych utworów mamy klucze. Ale taki np. Godo- din, najstarszy i niewątpliwie najcenniejszy historycznie z poematów epickich kimryckich jest dla nas przynajmniej w jednej trzeciej księgą zupełnie zamkniętą.

Podobnie dzieje się w kościołach, w akademiach i w literackich salonach. Wytworny język dyskusji na temat Pays du Tendre l28l, prowadzonych w Hotel de Rambouiłlet za Ludwika XIII, pełen był również symbolów literackich, którymi operować umieli tylko zaufani goście salonu pani markizy, co pozwalało im gardzić resztą ludzi bez względu na stan, i budziło zazdrość i podziw nawet wśród arystokracji otaczającej króla i szczególną zazdrosną obawę u tak potężnego człowieka, jakim był wszechwładny kardynał minister.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>