Analogiczne wyobrażenia o obcej kulturze

Wszystkie opory przeciwko przejęciu kultury obcej, czy też poszczególnych jej elementów, wydają się mieć źródło w tym właśnie lub w analogicznych wyobrażeniach. Rzecz prosta, że wyobrażenia te nie mają jednakiej postaci na wszystkich stopniach rozwoju społecznego. We wszystkich wypadkach jednak dostrzegamy, że o niechęci, o potępieniu, o prześladowaniu decyduje nie tyle świadomość nowości, ile słuszny czy niesłuszny sąd o zgodności lub niezgodności z uznanym układem wartości i z przyjętym konwencjonalnym sposobem bycia. Im bardziej zróżnicowane jest społeczeństwo, jako to społeczeństwa obecnego typu europejsko-amerykańskiego, tym względnie mniejszy może być i jest opór, stawiany zapożyczeniom. Można w tych społeczeństwach myśleć indywidualnie, wyznawać Boga po swojemu albo nie wyznawać go wcale, można okazywać rozmiłowanie w sztuce japońskiej lub chińskiej, można usiłować przekonać opinię, że medycyna tybetańska jest lepsza od medycyny europejskiej. W tych zbiorowościach zróżnicowanych i zindywidualizowanych każde prawie zapożyczenie jest tolerowane i nawet uznawane w bardzo szerokich granicach, każde bowiem, zanim się upowszechni, rozszerza się w ograniczonym zakresie – w grupie zawodowej, w kręgu towarzyskim, w zrzeszeniu takiej czy innej natury, nigdy zaś nie sięga od razu w głąb, do wielkiej masy, i nigdy nie jest w stanie od razu wywołać zakłócenia ustabilizowanego systemu norm i stosunków. Zanim to nastąpi, element zapożyczony jest albo zasymilowany i jako taki przyczynia się do dalszego zróżnicowania i do wzbogacenia kultury, albo, jako nieprzydatny, zanika. Ale i w tych społeczeństwach spostrzegamy ustosunkowanie się różne do elementów różnych i podejmowanie walki z tymi z nich zwłaszcza, które wydają się sprzeczne z powszechnym obyczajem codziennym. Można w Europie uzyskać powodzenie produkcjami muzyki polinezyjskiej. Ale niechby kto próbował wyjść na ulicę w stroju polinezyjskiego eleganta, w naszyjniku kwiatowym i przepasce na biodrach, poza tym nago, to publiczność odda go pod opiekę pierwszemu z brzegu policjantowi. Te bowiem formy obyczajności, które obowiązują w Europie, są nakazem obowiązującym wszystkich, muzyka jest sprawą odświętną i sprawą smakoszów. Tego, co jest codzienne, szare, co związane ze zwykłym obcowaniem ludzi z sobą i co jest symbolem stosunków ustalonych między jednostkami i grupami – tego się broni. To, co tym nie jest, jest udostępnione wpływowi obcemu i im bardziej ma charakter peryferyczny, tym łatwiej bywa przez elementy obce przenikane – a nawet każde społeczeństwo chętnie wita każde zapożyczenie w tej mierze, w jakiej ogranicza się do peryferii.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>