Achajowie

Należy przypuszczać, że Achajowie nie krępowali się wyzyskiwać tę ludność, jak umieli i mogli. Nie uczynili z niej jednak masy niewolników. Cóż by robili z tak liczną rzeszą, którą by zmuszeni byli odziewać, karmić, utrzymywać? Na tym stopniu rozwoju gospodarczego, na którym byli, znacznie korzystniejsze było pozwolić tubylcom pracować po swojemu, tym bardziej że tubylców tych przemysł i handel obudziły w najeźdźcach nowe potrzeby. Obok więc położonego na naturalnie obronnym wzgórzu umocnionego osiedla achajskiego – polis, powstaje na równinie osiedle otwarte – asty, które jest przede wszystkim targowiskiem, a zaludnione jest przez kupców, przez rzemieślników, przez wyrobników. I choć siedliskiem panów jest polis, a w asty mieszkają poddani, w każdym razie ludzie nierównouprawnieni, to na dłuższą metę zwyciężczynią okazuje się asty. Cały. rozwój społeczny grecki ująć można jako historię wchłonięcia polis przez asty, rodowego zamczyska pańskiego przez pracownicze i targowe miasto otwarte. W zaraniu okresu klasycznego dawna polis gra już tylko rolę akropolis, „górnego miasta“ – jest miejscem kultu miejskiego i cytadelą. W pałacach tego typu, jak pałac Alkinoosa albo znane nam z wykopalisk pałace królewskie Troi i Tirynsu, mieszkają już tylko konserwa- tywniejsi od ludzi bogowie: stoją na akropolach świątynie. Ale ludzie, nawet ci, którzy są autentycznymi potomkami dawnych rodów naczelnych, zeszli na dół, zamieszkali na równinie i dawna asty przejęła rolę społeczną polis razem z nazwą. Nie przestając być targowiskiem – plac miasta dolnego stal się ośrodkiem życia publicznego, zgromadzeń ludowych, głosowań i sądów.

Leave a reply

You may use these HTML tags and attributes: <a href="" title=""> <abbr title=""> <acronym title=""> <b> <blockquote cite=""> <cite> <code> <del datetime=""> <em> <i> <q cite=""> <s> <strike> <strong>