Monthly Archives Lipiec 2017

Kultura materialna

Z drugiej jednak strony, to wszystko, co w odróżnieniu od religii, moralności, estetyki i umiejętności myślenia nazywamy potocznie „kulturą materialną“, jest tym, co psychiczne, przeniknięte i otoczone. Towary, maszyny, narzędzia: domy i drogi: odzież i pokarmy – to, oczywiście, materia. Ale materia uspołeczniona w tym rozumieniu, że społeczeństwo ją przetworzyło i ono ją zużyt- kowuje. A jedna i druga czynność – produkcja i spożycie – związane są z wyobrażeniami, tyle że nie podmiotowymi, u poszczególnych jednostek różnymi, a’e przedmiotowymi, w tym rozumieniu, że w danej chwili, w danej zbiorowości narzucają się one poszczególnym świadomościom z cechami faktów zewnętrznych. Niemniej, nie są w sobie faktami materialnymi, lecz właśnie zbiorcnwymi, całej grupie ludzkiej wspólnymi wyobrażeniami. Co jest materialnego w sztuce płótna? Pewna ilość skrzyżowanych i powiązanych z sobą włókien roślinnych, które uległy określonym zmianom fizycznym i chemicznym. Co czyni je „towarem“, rzeczą społeczną? Wartość, to znaczy stopień pożądania przez ludzi. Określa się ta wartość ilością społecznie koniecznej pracy, by towar wytworzyć. Ale ani praca nie jest jedynie fizyczną czynnością, ani wymiana towaru, ani spożycie. Wszystko to są jednocześnie akty woli, u których źród’a są ustalone społecznie wyobrażenia w formy przebiegów wzruszeniowych, kierunku woli zbiorowej – słowem rzeczy i drogi przebiegów, będące z kolei rezultatem nie duchowego jedynie ani jedynie materialnego rozwoju, alt którego oblicze duchowe jest materialnego uzupełnieniem i odwrotnie: mówimy o kulturze „duchowej“ względnie „materialnej“ zależnie od tego, które oblicze dostrzegamy bez wnikania w głąb rzeczy. Jest to zresztą rozróżnienie wygodne.

Read More

Zjawisko kultury w granicach jednostkowego organizmu

Przeto, chociaż badanie metodami psychologii przebiegów zachodzących w związku ze zjawiskiem kultury w granicach jednostkowego organizmu psy- cho-fizycznego jest nie tylko uprawnione, ale konieczne – mamy tu bowiem do czynienia ze szczególnym faktem indywidualnego przeżywania kultury – psychologia nie może być drogą do poznania samego zjawiska jako takiego. Więcej: nie tylko psychologia w rozumieniu powyższym, ale psychologia rozszerzona do przebiegów międzyludzkich. Podział faktów na psychiczne i materialne jest w odniesieniu do wszystkich zjawisk społecznych, a zatem i do kultury, podziałem bezzasadnym. W rzeczywistości społecznej nie mamy nigdy do czynienia z czystym psychizmem ani z czystą materią. Wówczas nawet, gdy na pierwszy rzut oka wydaje nam się, że badamy li tylko psychiczne treści i formy, przekonywamy się, że są one zespolone nierozdzielnie z faktami materialnymi. Normy moralne są tylko przez badaczy, myślicieli, filozofów abstrahowanymi z faktów konkretnych, materialnych, ogólnikami. Nie istnieją poza naszymi głowami. To, co istnieje w życiu, co jest elementem kultury, składnikiem życia społecznego, to czyny, czyli fakty materialne. Nie ma wierzenia religijnego bez obrzędów, to jest bez gestów, postaw cielesnych, czynności dotyczących materialnych przedmiotów. Bóg abstrakcyjny może być i bywa kamieniem węgielnym metafizyki. Bóg, będący przedmiotem religijnego kultu, jest powodem przyklęknięć, przeiżegnań, padania na twarz, Dawidowych tańców przed Arką Przymierza. Przyjmuje ofiary krwawe lub niekrwawe, jest czczony w materialnych symbolach, przejawia się gromem, interweniuje co chwila w sprawach ludzi i przyrody. Nie jest pojęciem oderwanym, obojętnym. Jest wyobrażany konkretnie i z wyobrażaniem tym związane są, jak z każdym wyobrażaniem, ruchy mięśniowe. Nawet najbardziej oderwane pojęcia nasze – up. matematyczne – skojarzone są z wyobrażeniami wzrokowymi i słownymi. Myślenie matematyczne nie może postępować bez symbolów kreślonych lub pisanych, bez słów i zdań języka. I choć samo pojęcie trójkąta nie jest tym samym, co trójkąt nakreślony na tablicy, mtisi mistrz kształcący ucznia przekazywać mu kulturę matematyczną za pośrednictwem dźwięków mowy, wytwarzanych ruchami mięśni w materialnym powietrzu i za pośrednictwem rysowanych, kreślonych, wycinanych – zawsze materialnych trójkątów. Kultury, która by była jedynie „duchową“, nie ma i być nie może.

Read More

Jak powstaje kultura? – kontynuacja

Jesteśmy skromniejsi. Nie chcemy nic przesądzać. Dążymy do odpowiedzi naukowych, tj. osiągniętych w drodze cierpliwego, pozytywnego badania faktów konkretnych. Przy czym od razu musimy oznajmić, że zdajemy sobie doskonale sprawę z niemożności dania obecnie już odpowiedzi zupełnie zadowalającej na postawione na wstępie pytania, w całej ich rozciągłości. Mimo ogromu nagromadzonego materiału daleki on jest jeszcze od tej pełni, daleki przede wszystkim od tej krytycznej przeróbki, by socjologowie i historycy rozeznać mogli coś więcej niż ogólne zarvsy przebiegów oraz, tu i ówdzie, i skutków rwie się nieustannie, a czyż może być mowa o naukowym poznaniu, zanim w drodze analiz ścisłych, zestawień, porównań nie zdołamy wyłączyć wszystkich wpływów pobocznych i nie stwierdzimy istotnej przyczyny badanego zjawiska? Cel ostateczny – wiedza zupełna i zupełne wyjaśnienie naukowe wszystkich zjawisk – jest w naszej dziedzinie równie nieosiągalny, jak w każdej innej. Tylko metafizyka, pomijając religię i sztukę, podaje swe rozstrzygnięcia za ostateczne. Myśmy nie poeci i nie prorocy, Spekulacji myślowej na temat „kultura“ lękamy się zarówno, jak „wczuwania się w ducha“ kultur. To, co podamy, będzie próbą. Szeregiem szkiców.

Read More