Monthly Archives Listopad 2015

Analogiczne wyobrażenia o obcej kulturze

Wszystkie opory przeciwko przejęciu kultury obcej, czy też poszczególnych jej elementów, wydają się mieć źródło w tym właśnie lub w analogicznych wyobrażeniach. Rzecz prosta, że wyobrażenia te nie mają jednakiej postaci na wszystkich stopniach rozwoju społecznego. We wszystkich wypadkach jednak dostrzegamy, że o niechęci, o potępieniu, o prześladowaniu decyduje nie tyle świadomość nowości, ile słuszny czy niesłuszny sąd o zgodności lub niezgodności z uznanym układem wartości i z przyjętym konwencjonalnym sposobem bycia. Im bardziej zróżnicowane jest społeczeństwo, jako to społeczeństwa obecnego typu europejsko-amerykańskiego, tym względnie mniejszy może być i jest opór, stawiany zapożyczeniom. Można w tych społeczeństwach myśleć indywidualnie, wyznawać Boga po swojemu albo nie wyznawać go wcale, można okazywać rozmiłowanie w sztuce japońskiej lub chińskiej, można usiłować przekonać opinię, że medycyna tybetańska jest lepsza od medycyny europejskiej. W tych zbiorowościach zróżnicowanych i zindywidualizowanych każde prawie zapożyczenie jest tolerowane i nawet uznawane w bardzo szerokich granicach, każde bowiem, zanim się upowszechni, rozszerza się w ograniczonym zakresie – w grupie zawodowej, w kręgu towarzyskim, w zrzeszeniu takiej czy innej natury, nigdy zaś nie sięga od razu w głąb, do wielkiej masy, i nigdy nie jest w stanie od razu wywołać zakłócenia ustabilizowanego systemu norm i stosunków. Zanim to nastąpi, element zapożyczony jest albo zasymilowany i jako taki przyczynia się do dalszego zróżnicowania i do wzbogacenia kultury, albo, jako nieprzydatny, zanika. Ale i w tych społeczeństwach spostrzegamy ustosunkowanie się różne do elementów różnych i podejmowanie walki z tymi z nich zwłaszcza, które wydają się sprzeczne z powszechnym obyczajem codziennym. Można w Europie uzyskać powodzenie produkcjami muzyki polinezyjskiej. Ale niechby kto próbował wyjść na ulicę w stroju polinezyjskiego eleganta, w naszyjniku kwiatowym i przepasce na biodrach, poza tym nago, to publiczność odda go pod opiekę pierwszemu z brzegu policjantowi. Te bowiem formy obyczajności, które obowiązują w Europie, są nakazem obowiązującym wszystkich, muzyka jest sprawą odświętną i sprawą smakoszów. Tego, co jest codzienne, szare, co związane ze zwykłym obcowaniem ludzi z sobą i co jest symbolem stosunków ustalonych między jednostkami i grupami – tego się broni. To, co tym nie jest, jest udostępnione wpływowi obcemu i im bardziej ma charakter peryferyczny, tym łatwiej bywa przez elementy obce przenikane – a nawet każde społeczeństwo chętnie wita każde zapożyczenie w tej mierze, w jakiej ogranicza się do peryferii.

Read More

Kultura robotnicza

Takie jest zdanie niemieckiego socjologa i psychologa społecznego, Geigera241, który dowodzi, że w rewolucjach wyłoniony przez masę tłum gra je- dynie rolę negatywną usuwania przeszkód, podczas gdy konstruowanie nowej rzeczywistości społecznej na pozostawionym przez masę pustkowiu przypada zorganizowanym elitom. Czy wreszcie sproletaryzowanie, spowodowane rozwojem industrializinu, pociąga takie sponiewieranie osobowości, że jednostka ludzka zatraca poczucie swojej osobistej godności, osobistej odpowiedzialności – przestaje być człowiekiem w pełnym znaczeniu tego słowa? Od czasu romantyków, przechodząc przez estetów i moralistów drugiej połowy XIX w., mniemanie to rozpowszechnione jest aż do chwili obecnej zarówno wśród inteligencji w szerokim znaczeniu, jak u przedstawicieli literatury, nauki, sztuki, jak wreszcie w ogóle w tzw. klasie średniej. Wrogości swej dla poniżającego człowieczeństwo industrializinu dawali wyraz dobitny i arystokratycznie litościwy dla „poniżonych braci“ Zygmunt Krasiński i zwracający się z utęsknieniem do piękna życia średniowiecznego esteta John Ruskin[-51, i ten wielki poeta i artysta, którego pęd twórczy doprowadzi! do socjalizmu – William Morrist2(i], i pierwszy teoretyk „chrześcijańskiego dernokratyzinu“, socjolog i moralista Le Play 127], i usiłujący odnowić Królestwo Boże w sercach ludzkich nihilistyczny moralista Tołstoj. Dla nich wszystkich – dla nieprzeliczonego zastępu tu nie nazwanych – godnym potępienia jest system produkcji, w którym – mówiąc tak często cytowanymi hez zrozumienia słowami Marksa – robotnik staje się tylko „dodatkiem do maszyny“. Wstrząs wywołany wojną i rewolucją rosyjską, wzmocniony obecnym kryzysem gospodarczym, spowodował nowy zwrot w tym samym kierunku. W prasie polskiej np. pełno jest, zwłaszcza pełno było w 1932 r., artykułów pisanych z różnych stanowisk, ale jednakowo zwróconych przeciw industrializmowi, któremu przeciwstawia się, jako typ produkcji hardziej ludzki, wytwórczość rzemieślniczą.

Read More

Dążenie do wytworzenia własnego polerowanego języka codziennego

Cechą właściwą wszelkich tzw. elit i korporacji, usiłujących wyróżnić się od ogółu rzeczywistą czy mniemaną wyższością intelektualną, jest dążenie do wytworzenia nie tylko własnego polerowanego języka codziennego, ale dążenie do tworzenia nowych, dla coraz mniejszej ilości ludzi zrozumiałych symbolów literackich oraz do podkładania nowych znaczeń pod symbole powszechnie znane. Rywalizują o lepsze organizacje kapłańskie i zhierarchizowane organizacje poetów-wieszczów. Posiadamy szereg hymnów polinezyjskich Maori: są one znane wszystkim członkom plemienia, ale jedynie kapłani wyższej rangi znają ich interpretacje ezoteryczne, w których każde słowo ma kilka znaczeń coraz hardziej abstrakcyjnych, w których każde imię boskie rozumiane jest jako coraz subtelniejszy, trudniejszy do zrozumienia symbol. Poeci dworscy irlandzcy i walijscy, związani w korporację, której godności nadawane były za wykazanie się nie tylko znajomością tradycyjnego zasobu poezji, ale wynalazczością interpretacyjną oraz twórczą — rangi zdobywało się w drodze rodzaju konkursu — poeci ci doszli do tego, że pisali wiersze składające się z samych prawie niezrozumiałych symbolów. Ma się często wrażenie, czytając najslaw- niejsze, uznane przez stare szkoły poetyckie za arcydzieła wiersze tych twórców, że tytuł ollamha1271 czy bardda naczelnego były nagrodą za sztuczność i niejasność. Do niektórych z tych utworów mamy klucze. Ale taki np. Godo- din, najstarszy i niewątpliwie najcenniejszy historycznie z poematów epickich kimryckich jest dla nas przynajmniej w jednej trzeciej księgą zupełnie zamkniętą.

Read More