Monthly Archives Listopad 2015

Symbol kwitnącej jabłoni w literaturze cz. II

Trzecim źródłem odległym są niewątpliwie podania wschodnie o rajskim Drzewie Życia, przekazane za pośrednictwem Biblii i Kościoła, ale także innymi drogami. Nie będziemy kusić się o odtworzenie tutaj tej skomplikowanej genealogii. Obchodzi nas w tej chwili jedynie, że owo Drzewo Życia, jabłoń kwitnąca i owocująca, jest wciąż żywa, jest rozumiana w opowieściach i pieśniach każdego czasu i każdego kraju przez tych, którzy pieśni te czy opowieści tworzą, opowiadają i śpiewają, jest przeto rzeczą społeczną w naszym rozumieniu. Ale jest rzeczą społeczną o treści każdorazowo różnej, aczkolwiek, mimo różnic, zachodzi między nimi bardzo ogólne, dość niejasne pokrewieństwo.

Read More

Cud grecki

Czymś cudownym zaiste wydać się może prometejski czyn starej Hellady, która jedna spośród tak licznych, starszych od niej historycznie, bogatszych, potężniejszych ludów wydarła bogom ogień pilnie strzeżony i blaskiem zapalonej przez siebie pochodni opromieniła pochód ludzkości na lat tysiące. Wszak lud ten był mizerniejszy od wielu innych. Zamieszkiwał krainę niewielką, pociętą pasmami górskimi na trudno komunikujące się z sobą maleńkie obszary. Ziemi zdatnej do uprawy miał mało – większą część kraju zajmowały bory, a po wycięciu ich nagie zbocza. Brak zupełny rzek splawnych: to, co w Grecji „rzeką“ nazywa się, to górski potok przeważnie wyschły w lecie. Jakże to ludzie ci, podzieleni na niezliczone, ciągle wojujące z sobą państewka, nie uznający żadnej więzi społecznej poza lokalną, nie zakiśli duchowo? Jakże się stało, że ci sami, dla których horyzont widoczny z murów rodzinnego osiedla obejmował całą ojczyznę, zdołali dojrzeć ludzkość, a w niej człowieka? Może stary mit kłamie, gdy opowiada o zemście, wywartej na Prometeuszu przez Zeusa, wszechbogów władcę. A może bogowie, choć mitycznego Tytana pokarali okrutnie, serca więcej mieli dla synów swoich i otworzyli im sami dostęp do źródła światła: przecież Grecy za synów Zeusowych się mieli lub za Heraklesa, Zeusa syna, potomków…

Read More

Galia w okresie podboju rzymskiego – kontynuacja

Na to jednak, by cala Galię opanować, były szczepy te zbyt słabe. Wspomnieliśmy już o tym, że drogę ku południowi zagrodził im Rzym. Od północy siedzą zacofani kulturalnie, ale militarnie silniejsi Belgowie. Co ważniejsza, w tym samym okresie, w którym Arwernowie i Heduowie podejmują zadanie zjednoczenia Galii, pojawia się od wschodu niebezpieczeństwo germańskie. Naprzód w postaci najazdu Cymbrów i Teutonów. Potem, skoro barbarzyńcy zza Renu poznali drogę do ziem urodzajnych o klimacie łagodniejszym niż klimat ich własnej ojczyzny, kupy ich zbrojne nie ustają w napadach. Co gorsza, nie przychodzą już po to tylko, by rabować, lecz by osiadać i ujarzmiać. Wzięci między dwa ognie, między Rzym i Germanów, Arwernowie i Heduowie nie mają doić sil własnych, by poddać swej woli współzawodników i jednocześnie podejmować walkę z obu zaborcami zewnętrznymi. W chwili podboju Cezara zagadnieniem bynajmniej nie jest: cizy Galia będzie niepodległa i zjednoczona, czy też poddana Rzymowi – ale czy Galia będzie zjednoczona pod władzą rzymską czy też rozdarta w dalszym ciągu pod jarzmem poszczególnych plemion germańskich.

Read More

Włościanin polski nagina podświadomie swój katolicyzm

Ma to swoje uzasadnienie głębsze. Włościanin polski nagina podświadomie swój katolicyzm do wyobrażeń i wzruszeń właściwych mu jako rolnikowi, bezpośrednio z ziemią związanemu, z pewną określonej urodzajności glebą, podlegającą określonym wpływom: a także do wyobrażeń i wzruszeń, trwających wciąż jeszcze w warstwie do bardzo niedawna jeszcze pańszczyźnianej, która nawet po zniesieniu poddaństwa i pańszczyzny pozostawała w zależności gospodarczej, socjalnej i duchowej od historycznie utrwalonych w ich wyższości innych warstw wiejskich. Stąd też obrzędy i wierzenia katolickie, mimo że w zasadzie te same, co w innych klasach narodu i w innych katolickich narodach, zabarwione są przez lud wiejski polski specyficznie. Są w związku ścisłym z jego troskami, potrzebami i aspiracjami szczególnymi, z jego szczególnymi poglądami i przesądami rolniczymi i socjalnymi.

Read More

Kultura polinezyjska – dalszy opis

Tym bardziej, że kultura polinezyjska nie jest jedynym przykładem, na który ze względów porównawczych moglibyśmy się powołać. Rzecz ma się podobnie np. z kulturą afrykańskich Murzynów Bantu albo z sąsiednią kulturą sudańską. Nie inaczej, i może jeszcze wyraźniej, przemawia obraz starożytnej kultury wybrzeży Morza Śródziemnego, obejmującej miasta o składzie etnicznym ludności bardzo różnym, czczące bogów najrozmaitszych, rządzące się od miennymi izasadami. Tyr, Sydon, Kartagina, Utika – zamieszkałe są przez Pu- nów semickich: osiedla Morza Egejskiego przez Hellenów, tychże Hellenów odnajdujemy w Wielkiej Grecji i w Sycylii, ale występują tu już także Sikulo- wie i różnorodne ludy italskie: dalej mamy Tusków, w zachodniej części morza Iberów, u wyjścia na ocean Tartessów, o których przynależności etnicznej nikt niczego pewnego powiedzieć nie może, prócz tego, że nie byli ani Punami, ani Hellenami. W jednych z osiedli tych bóstwem naczelnym jest Melkarth, w innych rozpowszechniony jest kult bogini Tanait, gdzie indziej któregoś z bóstw Panteonu olimpijskiego, jeszcze gdzie indziej, na Cyprze, czczona jest Brito- martis. Antagonizmy między miastami są ostre, wojny zaciekłe, nienawiści długotrwale. Ale między wszystkimi rozwinięta jest ożywiona wymiana i właśnie konkurencja handlowa i walka o panowanie na morzu jest podłożem wymienionych konfliktów. Zresztą czymże są w gruncie rzeczy wojny, jak nie pewną postacią skrajną stosunków wymiennych? Warunkują one i ułatwiają zapożyczenia – przede wszystkim w dziedzinie sposobów wojowania i w dziedzinie uzbrojenia. W wyniku zaś dają umowy pokojowe, które są zawsze nie tylko politycznej, ale także i przede wszystkim gospodarczej natury. Wymiana ludzi – nawet w czasie wojny, w postaci jeńców i zaciężuych żołnierzy: wymiana towarów: podpatrywanie, wykradanie sobie wzajemne tajemnic żeglarskich: w końcu wymiana elementów kultury intelektualnej – oto co wytworzyło jednorodność kulturową miast śródziemnomorskich, jednorodność, której uczestnikami były jednakowo handlowe i żeglarskie miasta, a której reprezentantami byli kolejno każdorazowi panowie dróg morskich. Niegdyś byli nimi Kre- teńczycy, potem Fenicjanie, potem spierający się z sobą o pierwszeństwo i o monopol handlu cyną Kartagińczycy, Grecy, Etruskowie. Rzymianie przyszli już do gotowego. Ich powszechna władza państwowa poddała jednolitym normom funkcjonowania to, co było już pod względem kultury jednorodne, a tylko pod względem kierunku działania rozbieżne. Współżycie kulturowe poprzedziło współżycie polityczne w ramach jednego organizmu państwowego. Podobnie kultura chińska objęła w posiadanie obszar późniejszego państwa, zanim ono powstało. Nie inaczej niż w Europie średniowiecznej, poszczególne organizmy, lokalne i terytorialne, politycznie skłócone, ustrojem różne, pozornie zupełnie samoistne, naprawdę zaś działające w ramach powszechnego systemu wymian i wzajemnie uzupełniające się.

Read More

Rozwój kultury Hellenów – kontynuacja

Znani są wprawdzie i Hellenom wieszczbiarze, jak legendarny Tejrezjasz, ślepy na blask słońca, lecz tym lepiej widzący rzeczy dla zmysłowych oczu niedostrzegalne. Znani są założyciele religii, jak Pitagoras, człowiek przez bogów zesłany, który z zachowanej pamięci poprzednich swych przeżyć i z poznania bezpośredniego istoty wszechrzeczy czerpie mądrość więcej niż ludzką. Ale ci mityczni czy legendarni prorocy nie są podobni do izraelickich. To mędrcy mądrość swoją obracający na dobro ludzkości, nie narzędzia tylko w ręku Przedwiecznego, wolę Jego obwieszczające. Pitagoras zakłada nową religię i tworzy system życia moralnego. Ale jego religia i jego moralność, choć uzasadnione wierzeniami, powołują się na doświadczenie osobiste obwieszczającego. Zważyć przy tym należy, że tenże Pitagoras jest jednym z twórców wiedzy matematycznej, względnie za takiego uchodzi. Mimo wpływu, który wywarł na postać legend judaistycznych, pitagoreizm jaiko mistyczny i etyczny prąd ma cechy bardzo różne od judaizmu: przede wszystkim nieznany mu jest zupełnie nacjonalizm religijny ani zatrata własnej osobowości wiernego, gdy wchodzi w stosunek z Bogiem. Pitagoreizm jest indywidualistyczny i wyzwo- licielski i przez ekstazę doprowadza do rozszerzenia ducha człowieczego na miarę boską, nie do zniweczenia człowieka. Jeśli zaś w podziemiach świątyni delfickiej opętana przez Apollina wieszczbiarka ogłasza wyrocznie, i to wyrocznie uznawane za pochodzące od samego boga pytyjskiego, to nie reformuje ona ani obyczajów, ani religii. Wyroczni zasięga się od wypadku, w kwestiach konkretnych. Sposób udzielania jej jest uregulowany, ujęty w karby. Błądzący po drogach głosiciel woli bożej, ujawniający się przed królami i dostojnikami, by ich strofować, gromić, przeklinać – nie gra w Helladzie większej roli.

Read More

Rytualizin jest zakorzeniony w ludzie polskim

Wyraża się to także w stosunku włościanina do zagadnienia osobistego życia religijnego i osobistego zbawienia. Wystarcza mu wiara w to, że go Jezus odkupił i że opiekuje się nim Matka Boska, on zaś sam łamać sobie głowy nie potrzebuje nad nauką prawd objawionych – to rzecz księży – aby tylko zachowywał starannie nakazy obrzędowe, aby uczęszczał na nabożeństwa, śpiewał w kościele, zdejmował czapkę i żegnał się przed krzyżem. Jeśli ma do Boga sprawę szczególną, daje na mszę księdzu, w sprawach pomniejszych daje kilka groszy żebrakowi, by ten za niego zaniósł właściwe modły. Poleciwszy w ten sposób sprawy swoje tym, którzy znają lepiej od niego drogę do Boga, spo- kojny jest o siebie.

Read More

Z każdym pokoleniem zmieniają się cele i metody wychowawcze cz. II

Uderza przede wszystkim fakt, że nie wszystkie aparaty czy narzędzia spotykają się z jednakim uznaniem, przy czym te właśnie, które mają największe znaczenie praktyczne, które na przykład oszczędzają pracy albo też gwarantują większy skutek, bywają przejmowane z oporem albo są przejmowane tylko w pewnym ograniczonym zakresie. A więc chociaż Hawajanie od razu poznali eię na wyższości -stalowych toporów marynarzy Cooka nad ich własnymi topo- Tami kamiennymi i muszlowymi i choć usiłowali jak najwięcej toporów stalowych otrzymać w darze od przybyszów, to jednak topór kamienny pozostał u nich w użyciu jako ten, którym zadaje się pierwszy cios drzewu przeznaczonemu na kil lodzi. Obrzędy przy tym praktykowane, zaklęcia, pieśni dowodzą, że w wierzeniu tubylców przypisuje się owemu kamiennemu toporowi wykonanie całej pracy, europejskie zaś topory są traktowane jako narzędzia tylko dodatkowe, aczkolwiek w rzeczywistości materialnej właśnie nimi wykonywa się całą robotę. U Polinezjan zatem zapożyczenie !topora stalowego znalazło swoją granicę w obrzędowości. Zauważyć przy tym należy, że mamy tu do czynienia w gruncie rzeczy nie z pożyczką zupełnie nowego narzędzia, ale tylko narzędzia udoskonalonego. Topór stalowy ujmuje się w ręce tak samo jak kamienny, uderza się nim tak samo. W jednym i drugim wypadku wynik pracy jest ten sam. Zupełnie inaczej przedstawia się sprawa, gdy chodzi o wprowadzenie w użycie narzędzia warunkującego zmianę techniki.

Read More

Wewnętrzny rozwój społeczeństwa helleńskiego

Nie gra jej nie tylko ze względu na !zewnętrzne warunki bytu politycznego, ale także ze względu na zasadniczo odmienną organizację kultu. Gdziekolwiek pojawiali się prorocy w rodzaju izraelickich, było to zawsze w związku z istnieniem przemożnego kapłaństwa, mocno zorganizowanego w stan osobny. Prorok przeciwstawia się temu urzędowemu kapłaństwu rytualistycznemu, obojętnemu na wewnętrzne życie religijne ogółu. Reprezentuje on masę i swoją ekstazą wyraża stosunek tej masy do Boga, jej potrzeby wzruszeniowe nie znajdujące ujścia w ceremoniach i ofiarach, od których trzymana jest daleko. W Helladzie, gdzie nie wytworzył się odrębny stan kapłański, gdzie funkcje najwyższego kapłana sprawiał naczelnik rodu względnie król, a gdy królów zabrakło, urzędnik czasowy, gdzie ofiara składana była nie tylko w imieniu ludu i w jego obecności, ale z czynnym jego udziałem w uczcie następnej, nie było miejsca na proroka — na to przeciwieństwo kapłana.

Read More

Tajemnica przetrwania wątku Heraklesa

Wątek Heraklesa wydaje nam się dobrym przykładem zarówno trwałości niektórych elementów kulturowych, jak zmian zachodzących w tychże elementach. Wątek pozostał ten sam od okresu brązu, może nawet od eneolitu, w którym żyli twórcy opowieści o Gilgameszu, aż do czasów dzisiejszych, bo i dziś 8 Dzieła tom I jeszcze jest on wyzyskiwany w utworach literackich – przykładem Gaspar Ruys Józefa Conrada.

Read More

Przejęcie kultury obcej przez galijski lud – kontynuacja

Co więcej, aczkolwiek język francuski jest romańskim, tzn. pochodnym od łacińskiego, łacina to szczególna, wymawiana przez Celtów, którzy narzucili jej swoje intonacje i swoją fonetykę. Tym tłumaczy się wielka rozbieżność między fonetyką innych języków romańskich – włoskiego, hiszpańskiego czy choćby prowansalskiego – a francuską. Odbiły się też na języku francuskim niektóre przyzwyczajenia myślowe Celtów, np. rachowanie dwudziestkami i dziesiątkami. A więc po francusku liczba osiemdziesiąt wyraża się słownie: „cztery dwudziestki“, quatrevingt\ liczba dziewięćdziesiąt – „cztery dwudziestki i dziesięć“ – quatrevingt-dix: paręset lat temu obok formy „sto dwadzieścia“ używana była równolegle „sześć dwudziestek“, six-vingt: a założony przez króla Ludwika IX w Paryżu przytułek na trzysta łóżek nosi nazwę Les Quinze-Vingt, „Piętnaście Dwudziestek“. To coś więcej niż przeżytki. To formy, w które ludzie odziewają myśl swoją i które ze swej strony określają sposób myślenia. A tym formom myślenia odpowiadają fakty materialne: trudno nie dopatrzyć się związku między liczeniem dwudziestkami a podziałem jednostki pieniężnej wyższego rzędu na dwadzieścia jednostek niższych, liwry na dwadzieścia soldów. We wszystkich krajach, w których ludy celtyckie mieszkały niegdyś zwarcie, mamy tę samą zasadę: w Anglii, w Szkocji, w Irlandii. We wszystkich tych krajach, jak we Francji, spotyka się też włościan, którzy nie tylko do pieniądza stosują tę samą zasadę liczenia. Obliczają na dwudziestki wszystko, co posiadają, i nie powiedzą, że ziemia czy pieniądz, przynosi piąć od sta, ale denar od dwudziestu.

Read More

Wspólność elementów kulturowych na danym obszarze

Zasięg terytorialny tej wspólnoty kulturowej zlewa się z gruba z zasięgiem organizacji kościelnej rzymskiej. Sąsiaduje z tym obszarem drugi, odpowiadający zasięgowi wpływów Kościoła wschodniego, a z obu powyższymi styka się trzeci – obszar kultury muzułmańskiej. Wydaje się przeto wyjaśnieniem najprostszym uznanie wspólnoty wiary za fakt zasadniczy, rozstrzygający o wspólności innych elementów kulturowych na danym obszarze. Wielu uczonych zadowala się też stwierdzeniem zbieżności zasięgu terytorialnego wpływów organizacji wyznaniowej i organizacji innych dziedzin życia, by przypisać pierwszeństwo pierwiastkowi wiary w życiu kulturalnym Europy średniowiecznej. Dalecy jesteśmy od lekceważenia roli organizacyjnej Kościoła zachodniego czy wschodniego, jako też islamu. Niemniej, przy bliższym wejrzeniu, powyższe wyjaśnienie okazuje się nie wystarczające. Zasięg poszczególnych dziedzin kultury przekracza bowiem granice wyznania albo leż nie dosięga ich, a historia rozszerzania się terytorialnego poszczególnych wyznań wskazuje, że

Read More